Wydarzenia

Konferencja prezesa zarządu i dyrektora sportowego

2018-12-07 12:00:00
Prezes zarządu Śląska Wrocław Piotr Waśniewski oraz dyrektor sportowy Dariusz Sztylka spotkali się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Oto zapis ich wypowiedzi.
Piotr Waśniewski: - Nie zgodzę się z opinią, że ta drużyna nie ma potencjału. Ten zespół powinien plasować się w górnej części tabeli, a nie walczyć o utrzymanie. Tak brzmi moja teza odnośnie tego, czy i jak wiele potrzebujemy wzmocnień. Nie zmienia to oczywiście faktu, że nawet wtedy gdy Śląsk walczył o mistrzostwo Polski, pewne korekty były niezbędne. Trzeba zdawać sobie sprawę, że przebudowa drużyny nie jest kwestią jednego czy dwóch okienek transferowych.

Piłka nożna jest bardzo skomplikowaną dyscypliną. Natomiast ocena jest zawsze jedna – miejsce w tabeli. Naturalnie wiele czynników ma na to wpływ - zaangażowanie, przygotowanie fizyczne czy poziom sportowy poszczególnych piłkarzy. Tych składowych jest znacznie więcej i oddziałują one na funkcjonowanie drużyny, jej nastawienie i w konsekwencji na wynik.

Widzimy, co się dzieje w tabeli i możemy sobie powiedzieć, że szklanka jest do połowy pełna i brakuje nam zaledwie kilku punktów do grupy mistrzowskiej, ale warto jednak spojrzeć za siebie. Myślę, że dla nas wszystkich byłoby kompletną katastrofą, gdybyśmy przezimowali w strefie spadkowej.

Moim zadaniem jest prowadzić Śląsk Wrocław. Śląsk jest spółką akcyjną i jeśli właściciel stwierdzi na którymkolwiek z etapów, że chce wystawić produkt na sprzedaż, to oczywiście moja praca także będzie miała na celu przygotowanie przedsiębiorstwa do sprzedaży. Natomiast te wszystkie elementy są zbieżne – kluczowe jest bowiem podniesienie wartości marki klubu oraz jego otoczenia, czyli w naszym przypadku jednoznaczne ustalenie relacji między klubem sportowym a stadionem, na jakim rozgrywane są mecze.

Jeśli decyzja odnośnie dalszej pracy Tadeusza Pawłowskiego zostanie podjęta, poinformujemy o tym drogą oficjalną. Dziś jest trenerem Śląska Wrocław i pamiętajmy, że zarówno on, jak i sztab szkoleniowy, zawodnicy, mają nad sobą wystarczająco dużą presję. Naszym zadaniem nie jest jej zwiększanie.


Dariusz Sztylka: - Zaczynając pracę w letnim okienku transferowym, wiedzieliśmy, że wykonujemy dopiero pierwszy krok. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to proces, który wymagać będzie korekty w przerwie zimowej. I tę korektę musimy wprowadzić, bo nasze miejsce w tabeli jest nieadekwatne do oczekiwań pod względem sportowym. Pracujemy nad poprawą, sondujemy rynek transferowy, mamy pewne ustalenia, wiemy, gdzie potrzebujemy wzmocnień i jeśli będą takie możliwości, drużyna zostanie wzmocniona. 
 
Codzienną pracę trenera Tadeusza Pawłowskiego oceniam bardzo dobrze. Jest zaangażowany, pracowity, ale na koniec każdego trenera bronią wyniki, a niestety w tym momencie jako klub nie możemy mówić o zadowalającym wyniku sportowym. 
Autor: Michał Krzyminski, Tomasz Szozda, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również