Wydarzenia

Kroczą w górę tabeli

2020-10-10 13:48:00
Bramki Szymona Krocza i Grzegorza Kotowicza zapewniły rezerwom Śląska zwycięstwo 2:0 nad Chojniczanką Chojnice. Po pokonaniu wicelidera 2. ligi drużyna trenerów Jawnego i Dymkowskiego awansowała w tabeli o kilka pozycji.

16:5 - tak prezentował się bilans punktowy Chojniczanki i drugiej drużyny Śląska przed sobotnim starciem. Zespół z Chojnic zdecydowanie lepiej rozpoczął rozgrywki, udowadniając swoje duże ambicje na ten sezon. W siedmiu rozegranych meczach chojniczanie zaliczyli pięć zwycięstw i plasowali się na drugim miejscu w tabeli, z takim samym dorobkiem co liderująca Stal Rzeszów. Rezerwy Śląska miały za sobą sześć meczów, w których odnieśli jedną wygraną. Na murawie jednak wspomnianej różnicy widać nie było.

Wyrównane pierwsze 45 minut nie przyniosło wielu stuprocentowych okazji, jednak obie strony wyraźnie chciały zdobyć pierwszą, często najważniejszą w meczu, bramkę. Goście byli blisko po strzale z rzutu wolnego, kiedy to piłka przetoczyła się po górnej siatce bramki strzeżonej przez Szromnika. Gospodarze odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób w 35. min gry. Stratę Chojniczanki wykorzystał Bergier, posłał kapitalne podanie do Krocza, a ten z zimną krwią umieścił piłkę w siatce.

Już kilka minut po wznowieniu gry WKS stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia. Aktywny Bergier do asysty mógł dołożyć gola, ale jego strzał z dość ostrego kąta dobrze wybronił Sokół. Podopieczni trenera Noconia, który na drugą połowę zdecydował się wprowadzić dwóch nowych zawodników, zamiast gonić wynik, musieli uważać, by nie tracić kolejnych goli. Parę minut po szansie Bergiera po doskonałej zespołowej akcji szansę miał Samiec-Talar. Strzał 19-latka o centymetry minął spojenie słupka z poprzeczką.

Niestety, emocji w drugiej części gry dostarczyły nie tylko strzały i ofensywne akcje. W 55. min arbiter za niesportowe zachowanie czerwoną kartką ukarany został Mikołajczak, kapitan Chojniczanki, a drugi żółty - i w konsekwencji czerwony - kartonik obejrzał również Boruń. Obie drużyny musiały kończyć spotkanie w osłabieniu.

Dążący do wyrównania goście pierwsze naprawdę dogodne ku temu szansę stworzyli za sprawą rezerwowego - Skrzypczaka. Napastnik w odstępie czterech minut trzy razy mógł wpisać się na listę strzelców. Najpierw jego strzał dobrze obronił Szromnik, następnie po uderzeniu głową bramkarza WKS-u wyręczył Poprawa, wybijając piłką z linii bramkowej, aż w końcu - gdy Skrzypczak zdołał trafić do siatki - sędziowie nie uznali trafienia ze względu na pozycję spaloną. Niewykorzystane szanse rozzłościły ekipę gości tak bardzo, że sztab szkoleniowy trzykrotnie zostawał napominany prze arbitra żółtymi kartkami.

W ostatnich fragmentach meczu Chojniczanka przeważała i coraz zacieklej atakowała wrocławian w poszukiwaniu chociaż jednego punktu. Wrocławianie, dowodzeni w obronie przez pełniącego funkcję kapitana Pawelca, zdołali jednak obronić prowadzenie, a w samej końcówce nawet je podwyższyć. Indywidualną kontrę przez blisko 70 metrów przeprowadził wprowadzony chwilę wcześniej Kotowicz, zwiódł bramkarza i ustalił wynik meczu na 2:0, pieczętując dużą niespodziankę, za którą trzeba uznać pokonanie drugiej drużyny w tabeli 2. ligi. Trzy punkty pozwalają Śląskowi II awansować na ten moment aż o pięć pozycji w górę tabeli. 

Po pokonaniu wicelidera u siebie, za tydzień przed drużyną trenera Jawnego jeszcze większe wyzwanie - mecz z liderującą Stalą w Rzeszowie. Spotkanie w sobotę, 17 października, o godz. 15.


Śląsk II Wrocław - Chojniczanka Chojnice 1:0 (0:0)
Bramki:
1:0 - Krocz 35'
2:0 - Kotowicz 94'

Śląsk II: Szromnik - Boruń, Poprawa, Pawelec, Wypart - Szpakowski, Lewkot, Krocz (68' Maćkowiak), Makowski (90' Kotowicz), Samiec-Talar (56' Caliński) - Bergier.

Chojniczanka: Sokół - Mudra (46' Napolov), Klabnik, Grolik, Grobelny - Ziętarski, Czajkowski (82' Kona), Emche (46' Wachowiak), Mikołajczak, Klichowicz (82' Orlik) - Pląsowski (61' Skrzypczak).

Żółte kartki: Boruń, Maćkowiak - Pląskowski
Czerwone kartki: Boruń (druga żółta) 55' - Mikołajczak 55'
Sędzia: Mateusz Bielawski (Śląski ZPN)

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Jakub Hechner

Zobacz również