Wydarzenia

Lavička: Pełna koncentracja na Lechii

2020-02-05 15:20:00
- Za nami dobre przygotowania, sparingi i teraz jesteśmy w pełni skupieni na meczu z Lechią. Obie drużyny bardzo będą chciały wygrać, by złapać pewność siebie już w pierwszym meczu - mówi Vitezslav Lavička przed piątkowym spotkaniem WKS-u z Lechią Gdańsk. Prezentujemy zapis bardzo długiej i bardzo ciekawej przedmeczowej konferencji prasowej.
Vitezslav Lavička: Myślę, że te cztery tygodnie to optymalny czas na przygotowania. Staraliśmy się wykorzystać je jak najefektywniej. W pierwszej części we Wrocławiu pracowaliśmy głównie nad aspektem fizycznym. Pogoda była taka, że mogliśmy trenować na naturalnej płycie, co było dobre. Na Cyprze skupialiśmy się już bardziej na taktyce i stricte piłkarskich elementach. Zagraliśmy dobre sparingi, ostatni już po powrocie do Polski i teraz jesteśmy w pełni skoncentrowani na meczu z Lechią.
 
Jestem zadowolony z pracy naszych zawodników podczas przygotowań, ale jest również coś negatywnego. Kontuzje. Najpoważniejsza dotknęła Wojtka Gollę. Był liderem naszej obrony i w pojedynku z przeciwnikiem podczas obozu na Cyprze złapał poważny uraz. Ma pełne wsparcie całej drużyny i trzymamy kciuki, by wrócił w pełni sił i jak najszybciej na boisko. Wiemy jednak, że to trochę potrwa.
 
Robiliśmy analizę przeciwnika i wiemy, że w drużynie Lechii zaszło sporo zmian. Odeszło wielu zawodników, ale pojawili się również nowi, dobrzy piłkarze. Nie można myśleć o lekceważeniu czy niedocenianiu zespołu z Gdańska. Widzieliśmy ich sparingi, grali dobre mecze, zrobili dobre wyniki i również będą w piątek mocno zmotywowani. Obie drużyny będą bardzo chciały wygrać pierwszy mecz, by od razu złapać większą pewność siebie. To cel i dla nas, i dla przeciwnika.
 
Znam Diego Żivulicia z ligi czeskiej. Już podpisując z nim kontrakt wiedzieliśmy, że to doświadczony i uniwersalny zawodnik. Można go wykorzystać na pozycji numer "6" oraz niżej, jako środkowego obrońcę. Przy obecnej sytuacji i kontuzjach zdecydowaliśmy, by spróbować go na tej pozycji i wygląda tam dobrze.
 
Musimy być pewni w obronie, mocni w pojedynkach. Rolą stopera jest też kierowanie linią defensywną, wspomaganie bocznych obrońców, podejmowanie decyzji - kiedy zagrać bezpiecznie, a kiedy bardziej konstruktywnie. Diego grał w środku pola, więc naturalne jest dla niego częstsze operowanie i rozgrywanie piłki. Chcę jednak podkreślić, że bardzo dobrze w czasie przygotowań Piotr Celeban. Miał długą przerwę po kontuzji, ale na pierwszym treningu stawił się świetnie przygotowany dzięki indywidualnej pracy. 
 
Chcemy, by na każdej pozycji była rywalizacja. Na prawej obronie mieliśmy Kamila i cieszę się, że doszedł tam teraz Cotugno. Na razie to trochę znak zapytania, jak szybko uda mu się zaaklimatyzować. Oglądaliśmy na video jego grę i wyglądał to dobrze. Jestem zadowolony, że zarząd szybko zareagował i podpisaliśmy tego zawodnika. Pokazał z Hradec Kralove, że nie wygląda źle, ale wprowadzenie i adaptacja do naszego stylu gry na pewno chwilę zajmie. To minus, że nie trenował z nami podczas obozu, ale dobrze, że udało się go zakontraktować jeszcze przed sparingiem i ma trochę czasu, by potrenować z drużyną przed startem ligi. Jest Dankowski, jest też Musonda, który dobrze adaptuje się na tej pozycji. Kamil również jest uniwersalny, bo może wystąpić na lewym boku defensywy. Nie jest tak, że spadł na trzecie miejsce w hierachii. Walczy o miejsce i jestem zadowolony z ich pracy. Widać, że są bardzo zmotywowani. Każdy walczył w sparingach o pierwszy skład.
 
Chcemy mieć bocznych obronców, którzy przede wszystkim dają radę w defensywie, bo to podstawa, ale oczekujemy też od nich zaangażowania w akcje ofensywne. Zrobią przewagę, dośrodkują, pokażą się w małej grze.
 
Mam nadzieję, że będzie dobrze. Ale oczywiste, że jest znak zapytania pod względem postawy obrony przed pierwszym meczem, ponieważ zaszły w niej zmiany. Widziałem jednak chłopaków na treningach, w meczach i wiem, że są w stanie poradzić sobie i zagrać naprawdę dobrze.
 
Wojtek Golla pokazał, że jest bardzo dobrym zawodnikiem. Gdy przyszedłem do Śląska identyfikowałem go jako gracza, który ma dużą przyszłość w klubie i w polskiej piłce. Zrobił duży postęp przez ten rok. Ta kontuzja jest bardzo zła dla niego i dla drużyny. Wierzę jednak, że wróci jeszcze pewniejszy siebie. Nie będzie to łatwe, nie potrwa to krótko, ale ma nasze pełne wsparcie.
 
Jestem zadowolony z Erika Exposito, że szybko wrócił do zdrowia i dyspozycji. Chcę, by nasza gra była zbalansowana, a do tego potrzebna jest też dobra finalizacja akcji ofensywnych. Ciężar tego zadania spoczywa w największej mierze na napastniku. A Erik to napastnik, który potrafi strzelać gole. Złapał kontuzję, był znak zapytania, czy będzie gotowy, ale cieszę się, że się udało. Ważne jest również, że pozyskaliśmy Filipa Raicevicia jako kolejnego napastnika. On ma jakość, potrafi zdobywać bramki, pokazał to już w pierwszym sparingu. To ważny sygnał dla całej drużyny. Rywalizacja jest na wyższym poziomie.
 
Wiemy, że kolejne dziesięć meczów będzie trudne. Dla mnie najważniejsze jest jednak najbliższe spotkanie, nie myślimy za bardzo o następnych. Mamy długie wyjazdy do Płocka, Białegostoku i Szczecina, ale najważniejszy jest mecz z Lechią.
 
Sam zastanawiam się dlaczego nasi zawodnicy łapią takie kontuzje. Jako zawodnik miałem dwie poważne kontuzje. Wiem, ze to nie jest łatwe. Analizujemy, co mogliśmy zrobić lepiej. Ale nasz sztab medyczny, trenerski i fizjoterapeuci robią bardzo dobrą robotę, maksimum. Wojciech Golla doznał kontuzji w pojedynku na boisku, miał pecha. Skupiamy uwagę zawodników na dobrym przygotowaniu przed treningiem i po nim. Ważny jest stretching i dobra odnowa, by mogli zadbać o swoje ciało.
 
Mączyński jest jednym z najbardziej doświadczonych zawodników, kapitanem i daje wiedzę oraz przykład młodszym graczom. Ale nie tylko on, chociażby Piotr Celeban to kolejny przykład wielkiego profesjonalizmu, pokazał to chociażby pracą, jaką wykonał przed powrotem do treningów z drużyną. To dobry przykład dla młodzieżowców. Mamy ich wielu w drużynie i oni muszą się uczyć w każdym treningu, każdy meczu, również od tych starszych zawodników.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Jakub Hechner

Zobacz również