Wydarzenia

Lavička: Trzeba pokazać charakter i odpowiedzialność

2019-10-21 20:45:00
- Podobnie było chociażby w Kielcach. Dobre drużyny muszą pokazać charakter, zaangażowanie i odpowiedzialność do ostatnich minut. Tego brakowało, dlatego dziś mamy 0 punktów - mówi po meczu w Bełchatowie Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław.
Vitezslav Lavička: Gratulacje dla gospodarzy za zwycięstwo. W końcówce Raków mocno walczył, zawodnicy z ławki dali nową energię. My mieliśmy problemy z rotacją w obronie związane z kontuzją Puerto. To nie pierwszy raz, gdy tracimy bramkę w końcówce meczu. Podobnie było chociażby w Kielcach. Dobre drużyny muszą pokazać charakter, zaangażowanie i odpowiedzialność do ostatnich minut. Tego brakowało, dlatego dziś mamy 0 punktów.
 
Wiedzieliśmy, że Raków gra takim ustawieniem, przygotowywaliśmy się na ich styl gry. Chcieliśmy odpowiedzieć na ich ustawienie i silnych stoperów większą liczbą szybkich, zwinnych graczy z przodu, m.in. stąd decyzja o Markoviciu w pierwszym składzie. Stworzyliśmy jednak za mało sytuacji, a w końcówce to gospodarze wykazali się większym pragnieniem zwycięstwa.
 
U Puerto jest problem z kostką, prawdopodobnie doszło do skręcenia, po powrocie do Wrocławia przejdzie badanie i dokładnie dowiemy się, co mu dolega. Marković prawdopodobnie doznał tylko skurczu, to chyba nic poważnego.
 
Filip Marković dużo pracował, ale brakowało lepszej współpracy z ofensywnymi zawodnikami. Pomysł był taki, by wprowadzić więcej szybkości i techniki w przedniej formacji. Za mało jednak było efektywności w naszych poczynaniach w ataku.
 
Jestem zadowolony, że Radecki po poważnej kontuzji jest z powrotem na boisku. Grał część meczu w drugim zespole, a teraz wrócił na murawę w ekstraklasie. Trenuje na sto procent, dlatego dziś wszedł na boisko w drugiej części gry. To pozytywny sygnał.
 
Cholewiak, Celeban i Łyszczarz są kontuzjowani, a brak Chrapka wynikał z tego, że na ostatnim treningu we Wrocławiu bardzo źle się czuł. Jest chory, dlatego nie pojechał z nami do Bełchatowa.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również