Wydarzenia

Maciej Pałaszewski przed meczem z Cracovią

2018-05-03 14:00:00
- Pracuję cały czas tak samo ciężko i oczywiście chciałbym tych minut dostawać jak najwięcej. Boisko pokaże, czy będzie szansa na dłuższe granie – mówi utalentowany pomocnik WKS-u Maciej Pałaszewski.
Przed nami środkowy mecz mini-maratonu. Mecze rozgrywane w niewielkich odstępach. Jak treningi różnią się od czasu, kiedy graliście co tydzień?
 
Maciej Pałaszewski: Treningi nie różnią się aż tak bardzo. Mamy bardzo dużo zajęć związanych z aspektami technicznymi. Nie odczuwam wielkiej różnicy.
 
Gracie częściej, więc może to szansa na więcej meczowych minut dla ciebie?
 
To nie jest ode mnie zależne. Pracuję cały czas tak samo ciężko i oczywiście chciałbym tych minut dostawać jak najwięcej. Boisko pokaże, czy będzie szansa na dłuższe granie.
 
Jak pojawiasz się na boisku, to widać, że zachęcasz kolegów z zespołu, by ci podawali piłkę. Czujesz już taką moc, że chciałbyś tą piłką pograć?
 
Wiem, że to widać, ale nie wiem, skąd ten nawyk. Ja po prostu staram się zawsze być aktywny, wykorzystać ten czas, który dostaję i samemu też dawać impuls drużynie. 
 
Utrzymanie jest w zasadzie pewne. Trener Tadeusz Pawłowski zapowiedział, że będzie dawał więcej szans młodszym zawodnikom. Liczysz, że dostaniesz więcej czasu na boisku?
 
Oczywiście, że na to liczę. To naturalne, ale wiem, że muszę to poprzeć ciężką pracą i w ten sposób udowodnić trenerowi, że na to zasługuję.
 
Śląsk wygrał trzy ostatnie mecze, więc pewnie atmosfera w samej drużynie jest zupełnie inna, niż wtedy, gdy nie szło?
 
Jasne, że teraz jest inaczej, spokojniej i weselej, ale nawet jak nie wygrywaliśmy, to trzymaliśmy się razem.
 
Co możesz dać Śląskowi w tych meczach do końca sezonu? Gdzie czujesz się najlepiej na boisku?
 
Najlepiej na środku pomocy. Nieważne, czy na pozycjach 6, 8, czy 10. I tak najważniejsze zwycięstwa drużyny.
 
Autor: Kacper Cecota, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również