Wydarzenia

Młoda twarz Śląska

2022-01-23 16:00:00
20 lat 3 miesiące i 3 dni - taka była średnia wieku wrocławskiej jedenastki, która kończyła sparingowy mecz Śląska z austriackim Floridsdorferem podczas obozu w Turcji.
Cztery sparingi w zimowym okresie przygotowawczym, a trzy podczas obozu w Turcji, już za zawodnikami Śląska Wrocław. Podopieczni trenera Magiery na razie prezentują się bardzo dobrze, o czym świadczą wyniki - trzy zwycięstwa i jeden remis. Jedyne spotkanie, którego nie udało się wygrać, to ostatni mecz z Floridsdorferem Wiedeń. Paradoksalnie to właśnie jedyny przeciwnik WKS-u podczas zimowego grania, który na co dzień nie występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. Austriacy grają na zapleczu tamtejszej Bundesligi, zajmując trzecie miejsce w tabeli i licząc się w grze o awans. Mecz został rozegrany dzień po starciu z Karabachem i trenerzy zdecydowali się postawić na tych zawodników, którzy jesienią rozgrywali mniej minut w lidze oraz dać szanse wielu młodym piłkarzom - również tym, którzy debiutują na obozie przygotowawczym pierwszej drużyny.

Już między słupkami oglądaliśmy "świeżą krew", bowiem w pierwszej połowie bramki strzegł Józef Burta, a w drugiej Maksymilian Boruc. Obaj spisali się bez zarzutu. - Oceniam ich pozytywnie. Zagrali co prawda tylko po 45 minut, ale mieli kilka dobrych interwencji. Myślę, że taki sparing doda im pewności i zmobilizuje do dalszej ciężkiej pracy - mówi Krzysztof Osiński, trener bramkarzy Śląska.



Rzadziej oglądane w pierwszej drużynie twarze widzieliśmy również w pozostałych formacjach. Blok obronny tworzyli Szymon Michalski, Kacper Radkowski i Olivier Wypart, którzy jesienią ani razu nie zaprezentowali się w PKO Ekstraklasie. W drugiej połowie na murawie oglądaliśmy również dwóch pozostałych (obok Michalskiego i Burty) zawodników, dla których to premierowy obóz z "dorosłym" Śląskiem. Filip Gryglak i Jakub Jezierski - obaj urodzeni w 2004 roku - to najmłodsi uczestnicy zgrupowania.

Po wejściu na murawę wspomnianego Gryglaka średnia wieku wrocławskiej jedenastki wynosiła 20 lat, 3 miesiące i 3 dni. Dość powiedzieć, że najstarszym zawodnikiem na murawie był urodzony w lutym 1999 roku Szymon Lewkot, który wraz z rówieśnikami - Adrianem Łyszczarzem i Sebastianem Bergierem - zawyżali wręcz średnią wieku. - Graliśmy młodym składem, ciągle się rozwijamy i takie mecze są potrzebne. Jestem zdania, że na boisku każdy musi być liderem. Trzeba sobie podpowiadać, bo komunikacja jest bardzo ważna - komentował Łyszczarz, który w drugiej połowie pełnił funkcję kapitana WKS-u.



Jak zwykle dla młodych piłkarzy obóz przygotowawczy to duże doświadczenie, spotkanie z ekstraklasową intensywnością treningów oraz dodatkowe obowiązki, jak pomoc w noszeniu sprzętu czy prania. Młodzieżowcy Śląska poza tym wszystkim dostali również możliwość zaprezentowania swoich umiejętności w meczu. - Każdy ma szanse pokazania się z dobrej strony i zwrócenia na siebie uwagi. Nieprzypadkowo zabraliśmy na obóz właśnie tych zawodników - podkreśla Paweł Kozub, II trener Śląska.

Przed zielono-biało-czerwonymi jeszcze trzy dni treningów w Antalyi, a w środę ostatni sparing - z Vojvodiną Novy Sad z Serbii. W czwartek Śląsk wraca do Wrocławia, a 5 lutego meczem z Lechią w Gdańsku inauguruje wiosenne zmagania ligowe.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również