Wydarzenia

Na wyjeździe też 2:0!

2019-03-30 19:47:00
Mamy pierwszą wyjazdową wygraną w 2019 roku! WKS zasłużenie pokonał 2:0 Arkę w Gdyni po golach Łabojki i Tarasovsa. Śląsk wygrał czwarty mecz w tym roku - po raz czwarty w stosunku 2:0.
Wyjściowy skład Śląska mógł być dla wielu niespodzianką nie tylko ze względu na nazwiska graczy, ale i pozycje na boisku. Zwłaszcza Cotra, wracający po długim zawieszeniu, który zajął miejsce na środku obrony obok Golli. Kontuzjowanego Radeckiego zastąpił Radecki, do składu wrócił też Hołownia,a  pierwszy raz w "11" u trenera Lavički pojawił się Gąska.
 
"Mecz o 6 punktów", który obu drużynom mógł dużo dać, lepiej zaczęli Trójkolorowi. W 4 min. sędzia Dobrynin podyktował nawet rzut karny, po faulu na dynamicznie wchodzącym w pole karne Gąsce. Po analizie VAR arbiter zmienił jednak decyzje. Na początku akcji ręką zagrywał  bowiem Chrapek. Wrocławianie od pierwszych minut przeważali, zmuszając gospodarzy do obrony. Dobry strzał oddał Mączyński, po stałych fragmentach w polu karnym często z powodzeniem walczyli Robak, Golla i Celeban. Arkowcy zwykle ograniczali się do kontrataków. Pod koniec pierwszej połowy wietnym uderzeniem popisał się Gąska. Strzelił z okolic trzydziestego metra, a piłka prześlizgnęła się po górnej siatce bramki gospodarzy.
 
Po zmianie stron nie zmienił się obraz gry. Ciągle to Śląsk był stroną przeważającą, a jego starania przyniosły skutek w 60. min meczu. Piłkę na lewe skrzydło zagrał Mączyński, a stamtąd Łabojko posłał "centrostrzał" na bramkę Steinborsa. Kąśliwe zagrana piłka minęła wszystkich zawodników z pola, bramkarza i wpadła w samo okienko! Po premierowym trafieniu Jakuba w szeregach WKS-u, goście prowadzili 1:0.
 
Podrażniona stratą gola Arka, z dwoma nowymi graczami na boisku, śmielej ruszyła do ataków. Szybko mogła zostać jednak skarcona, bo dobry strzał Gąski minimalnie minął słupek. Gdynianie jednak w końcówce byli znacznie groźniejsi niż przez większość meczu. Liczne dośrodkowania nie przyniosły jednak skutku. A Śląsk zdołał nie tylko utrzymać prowadzenie, ale i je podwyższyć! Wejście smoka zaliczył Tarasovs, który w pierwszym kontakcie z piłką strzelił głową na 2:0! WKS odniósł pierwszą wyjazdową wygraną w roku i znacznie oddalił się od strefy spadkowej LOTTO Ekstraklasy.
 
Martwić mogą żółte kartki Mączyńskiego i Picha, które eliminują ich z najbliższego meczu. A kolejne mecz już we wtorek. Na Stadionie Wrocław czekają nas "Derby przyjaźni" z Miedzią Legnica. Spotkanie o godz. 18. Bilety TUTAJ.



Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 - Łabojko 60'
0:2 - Tarasovs 88'

Arka: Steinbors - Olczyk (64. Siemaszko), Maghoma, Marciniak, Deja (64. Zbozień) - Vejinović, Janota, Nalepa, Jankowski (89. Stępień) - Kolev
Śląsk: Słowik - Celeban, Golla, Cotra, Hołownia - Łabojko, Mączyński, Chrapek (88. Tarasovs) - Pich, Gąska (78. Musonda), Robak (90. Piech)

Żółte kartki: Mączyński, Pich
Sędzia: Zbigniew Dobrynin
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również