Wydarzenia

Pawłowski: Wszyscy bronimy, wszyscy atakujemy

2018-10-18 14:10:00
- Grając jednym napastnikiem też możemy być groźni. Mamy zespół, który jest w stanie wygrać z każdym przeciwnikiem. Szkoda, że Arek Piech nie zagra, bo jest w dobrej formie, ale wychodzę z założenia, że wszyscy bronimy i wszyscy atakujemy, niezależnie od systemu - mówi Tadeusz Pawłowski przed meczem z Arką Gdynia.
Tadeusz Pawłowski: Nadal twierdzę, że to nie od systemu zależy czy gramy dobrze, czy nie. Graliśmy dwójką napastników, jednym, a kiedyś nawet fałszywą dziewiątką, którym był Machaj lub Mila i też to wyglądało fajnie. Jeżeli druga linia podejdzie zdecydowanie, do gry włączą się boczni obrońcy, ofensywa może być równie groźna. Dalej idę w tym kierunku, że wszyscy bronimy i wszyscy atakujemy. To, że zagramy jednym napastnikiem nie wyrządzi nam wielkiej krzywdy. Chociaż oczywiście Arek Piech jest w dobrej formie i szkoda, że nie może grać. Mamy jednak zespół, który potrafi wygrać z każdym przeciwnikiem.

Szczepan w niedzielę na meczu rezerw zderzył się z bramkarzem, nie jest to może nic groźnego, ale z Arką nie jest w stanie zagrać. Nie zastanawiałem się nad nim, bo przez ten tydzień wiadomo było, że wypadł. Na pewno byłaby większa szansa dla niego na debiut, przy tym układzie, gdy brakuje Arka. W kadrze meczowej będzie za to Samiec-Talar. Może on zadebiutuje…?

Cieszę się, że jest Pałaszewski, Radecki, Łabojko, Gąska, Szczepan, Samiec-Talar i inni. Oni pokażą, że są zawodnikami zasługującymi na grę w ekstraklasie. Patrzę na ich rozwój, bo są przyszłością Śląska. Nie wracajmy do historii, kto mógł grać u nas, a kto kiedyś grał. Patrzymy do przodu, przyjęliśmy sobie, że inwestujemy w młodszych graczy, to nasz plan na najbliższe lata. Chcemy iść w tym kierunku. Mamy plan na najbliższe lata i chcemy go realizować. Naturalnie by to się stało, byśmy mogli to robić, potrzebujemy też dobrych wyników.

Janota to zawodnik dobrze wyszkolony technicznie, grał w Holandii, na pewno nie jest tak, że wyskoczył znikąd. W młodości był jednym z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy. Jeśli ma wolną głowę i zaufanie trenera to oddaje to na boisku, widać to w meczach Arki Gdynia.

W sobotę musimy zagrać dużo lepiej niż z Legią. Przede wszystkim należy znaleźć receptę na umiejętne wyjście spod pressingu, bo tym nas Legia stłamsiła. Ale my tez umiemy zagrać tak jak z Jagiellonią, więc Arce nie będzie łatwo. Na pewno czeka nas ciekawe starcie. Jeszcze wczoraj zespół był zmęczony, bo dużo trenowaliśmy. Teraz jest odbicie do góry, kompensacja. Jestem pewien, że będziemy w bardzo dobrej formie fizycznej i psychicznej na sobotni mecz.
 
Farshad idzie do góry. Był parę dni w domu, dostał trzy dni wolnego. On ma za sobą zmianę środowiska, stylu życia, z człowieka bardzo popularnego stał się w pewnym sensie anonimowy. Musi to wszystko psychicznie poukładać, przezwyciężyć. Obserwuje go w rozmowach z zawodnikami i widać, że ma bardzo dobre relacje z drużyną. To bardzo pozytywny symptom.

Czy to przeżycie mierzyć się z byłym podopiecznym? Nie myślę o tym. Wiem, że to fajne dla prasy, ale o tym się nie myśli. Fajnie, że się ze Zbyszkiem znamy, szanujemy, jednak w sobotę każdy będzie miał swoją strategię i będzie chciał wygrać.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również