Wydarzenia

Pich i Budzyński po meczu z Jagiellonią

2017-03-05 18:00:00
Strzelec gola Robert Pich i debiutujący w zespole Śląska Dominik Budzyński komentują spotkanie z Jagiellonią.
Robert Pich: Boli ta porażka, bo nie po to jechaliśmy tutaj siedem godzin. Na pewno będzie to trudna podróż do Wrocławia. Dobrze zaczęliśmy mecz. Wyszliśmy na prowadzenie, potem była szansa na podwyższenie wyniku, ale mój strzał wylądował tylko na słupku. Byłby zupełnie inny mecz. Taka jest piłka. Zabrakło koncentracji, nie ustrzegliśmy się błędów w kilku momentach i traciliśmy przez  to bramki. Nie byliśmy groźni w ofensywie. Przeciwnik wbił gola na 3:1, a potem mądrze grał. 
 
Zdobyta bramka cieszy, ale w tym meczu mogłem mieć ich więcej. Zadowolony nie jestem, bo porażka 1:4 nie jest łatwa do przełknięcia. 
 
Dominik Budzyński: Czy cieszę się z debiutu? Totalnie nie wiem co o tym myśleć. Przegraliśmy wysoko mecz, ale z drugiej strony spotkało mnie coś fajnego, bo zadebiutowałem w meczu LOTTO Ekstraklasy. Na pewno wolałbym zagrać w zwycięskim spotkaniu…
 
Od razu po wejściu na boisku musiałem zmierzyć się ze strzałem Vassiljeva ze stałego fragmentu. Wyczekałem go do końca, ale zabrakło mi asekuracji. Sparowałem mocno do boku, a tam rywal dobił. W końcówce nie byliśmy sobą. Wracamy w złych humorach, ale musimy myśleć już o kolejnym meczu. 
 
Duża grupa kibiców przyjechała z Wrocławia, za co im dziękujemy. Na pewno trochę ich zawiedliśmy, ale mam nadzieję, że w następnym spotkaniu odbudujemy zaufanie. 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również