Wydarzenia

Pich i punkt

2018-11-24 22:15:00
Wrocławianie przeważali, prowadzili, mieli więcej podbramkowych okazji, ale tylko zremisowali z Cracovią 1:1 w 16. kolejce LOTTO Ekstraklasy. Bramkę dla WKS-u zdobył Robert Pich.
Na dwie zmiany w wyjściowym składzie zdecydował się trener Pawłowski przed meczem z Cracovią. Łuczaka zastąpił Piech, co spowodowało zmianę ustawienia WKS-u. Wrocławianie rozpoczęli z dwoma napastnikami w pierwszej linii oraz Gąską (obchodzącym tego dnia 22. urodziny) przesuniętym na skrzydło. Najważniejszą zmianą była jednak ta z drugiej strony boiska - kontuzjowany Słowik musiał ustąpić miejsca Wrąblowi, dla którego był to pierwszy ligowy mecz od ostatniej kolejki ubiegłego sezonu.
 
Wrocławianie od pierwszych minut lepiej operowali piłką, częściej dostawali się z nią pod pole karne rywali, jednak nie oddawali wielu strzałów. Uderzenia Chrapka i Picha z okolic szesnastego metra to było za mało. Z czasem ataki gości stawały się coraz groźniejsze. W 39. min Robak skierował nawet piłkę do siatki, ale ze względu na spalonego gol nie został uznany. Chwilę później potężną "petardę" z dalekiego dystansu posłał Cotra, trafiając w poprzeczkę. Aż w końcu, w ostatniej akcji pierwszej połowy, zielono-biało-czerwoni dopięli swego. Dobre zagranie Brozia trafiło do Picha, a Słowak miał na tyle dużo miejsca i czasu, że bez problemów otworzył wynik spotkania. Gol "do szatni" i prowadzenie WKS-u.
 
Już na samym początku drugiej części gry obaj trenerzy przeprowadzili zmiany w swoich zespołach. Probierz zdecydował się wymienić Dimuna na Strózika, a Pawłowski musiał ściągnąć z boiska kontuzjowanego Chrapka. Środkowy pomocnik rozgrywał dobre spotkanie, które niestety musiał przedwcześnie zakończyć. W jego miejsce na boisku pojawił się Augusto.
 
Obraz gry w drugich czterdziestu pięciu minutach nieco się zmienił. Cracovia próbowała ataku pozycyjnego, jednak próby te nie nastręczały wrocławianom wielu problemów. Gospodarze nie radzili sobie z rozegraniem, rażąc momentami niedokładnością. A Śląsk swoich szans szukał w kontrach, które mocno przyspieszyły, gdy na boisku pojawił się Cholewiak. po jednej z nich rezerwowy skrzydłowy powinien wpisać się na listę strzelców, ale nie zdołał pokonać Peskovicia po dobrym podaniu Robaka.
 
Niestety, zamiast podwyższyć prowadzenie, wrocławianie w 82. min stracili gola na 1:1. Świetny strzał Hernandeza z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, a w polu karnym bardzo przytomnie zachował się Datković, uprzedził defensorów i głową skierował piłkę do siatki. Wracający między słupki Wrąbel nie zdołał więc zachować czystego konta po raz trzeci w sezonie (poprzednio dwa razy w spotkaniach Pucharu Polski). Śląsk, grając lepiej od rywala, do Wrocławia zawiezie jedynie punkt.
 
Nastepny mecz podopieczni trenera Pawłowskiego rozegrają w piątek. Na Stadion Wrocław przyjedzie będąca w czołówce Lechia Gdańsk. Bilety na mecz przyjaźni kupisz TUTAJ.


Cracovia - Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)
Bramki:
0:1 - Pich 45'
1:1 - Datković 82'

Cracovia: Pesković - Siplak, Datković, Dytiatiev, Hernandez, Dimun (46. Strózik), Gol, Zenjov (69. Piszczek), Wdowiak (74. Vinicius), Dąbrowski
Śląsk: Wrąbel - Broź, Celeban, Golla, Cotra - Pich, Tarasovs, Chrapek (50. Augusto), Gąska (83. Radecki) - Piech (68. Cholewiak), Robak

Żółte kartki: Dytiatiev - Augusto, Cotra, Robak, Radecki
Sędzia: Jarosław Przybył

Widzów: 4 627
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również