Wydarzenia

Piłkarze Śląska po sobotnim sparingu

2014-10-11 17:15:00
Mateusz Machaj, Flavio Paixao i Karol Angielski skomentowali dla nas sobotni mecz sparingowy z KP Brzeg Dolny.
Mateusz Machaj: Cieszę się, że mogłem dziś pomóc zespołowi swoimi dwoma asystami. Niestety, nie udało mi się wpisać na listę strzelców, choć kilkakrotnie próbowałem. Najważniejsze jednak, że w ogóle zagrałem, tym bardziej że jeszcze niedawno miałem dość bolesną kontuzję, przez którą nie mogłem wystapić od pierwszej minuty przeciwko Pobdeskidziu Bielsko-Biała. Choć był to mecz towarzyski, byliśmy zmobilizowani od pierwszej do ostatniej minuty. Takie podejście wszczepił nam trener Pawłowski, który żąda od nas, abyśmy nigdy nie odpuszczali, niezależnie od tego, czy gramy przeciwko drużynie z ekstraklasy, czy z trzeciej ligi. Cieszę się, że dzisiaj udowodniliśmy naszą dobrą formę i zachowaliśmy rytm meczowy. Ważne również było to, że naszym przyjazdem do Brzegu Dolnego wsparliśmy chorego chłopca.

Flavio Paixao: To było dla nas ważne spotkanie w kontekście utrzymania rytmu meczowego. Zagraliśmy dobre zawody, odnieśliśmy pewne zwycięstwo, choć na pewno nie było tak, że nasz rywal oddał nam pole i pozwolił, byśmy robili na boisku, co chcieli. Wygrana nie przyszła nam łatwo, ale odnosząc ją pokazaliśmy, że jesteśmy zmotywowani i gotowi na sobotni mecz z Piastem Gliwice. Bardzo się cieszę, że dzisiejszy sparing został również połączony z akcją charytatywną na rzecz chorego Karolka. Mam nadzieję, że dzięki naszemu przyjazdowi udało mu się choć trochę pomóc.

Karol Angielski: Chcieliśmy zagrać tak, żeby obejść się bez kontuzji, nie zatracić rytmu meczowego, ale przede wszystkim aby bawić się piłką i tę radość przekazać meszkńcom Brzegu Dolnego. Jednak jak z każdego meczu, tak i z dzisiejszej gry musimy wyciągnąć wnioski. Wygraliśmy 4:0, ale tak naprawdę powinniśmy wygrać więcej. Choć to tylko mecz sparingowy, to cieszę się, że znowu udało mi się wpisać na listę strzelców.
Autor: Kamila Szutenbach, Michał Mazur

Zobacz również