Wydarzenia

Remis ze wskazaniem...

2016-02-26 19:55:00
Przedłużyła się seria Śląska Wrocław, który jeszcze nie wygrał w tym sezonie meczu prowadzonego przez Szymona Marciniaka. Śląsk bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze.
Trener Romuald Szukiełowicz w meczu z Górnikiem mógł już skorzystać z pauzujących w Białymstoku Toma Hateleya oraz Dudu Paraiby i obaj rozpoczęli mecz w pierwszej jedenastce. Z powodu nadmiaru żółtych kartek z kadry wypadli natomiast Tomasz Hołota i Mariusz Pawelec.

Zdecydowanie lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy od początku kontrolowali przebieg gry. Przewagę potwierdzili groźnym strzałem Gosztonyi’ego z 16. metra. Węgier trafił... ale tylko w słupek bramki Janukiewicza. Później świetną okazję, która powinna dać prowadzenie Śląskowi, zmarnował Morioka. Japończyk nie trafił  do pustej bramki po zagraniu piłki przez Picha.

Zabrzanie ograniczyli się do zwierania szyków obronnych i prób kontrataków. Te, poza mocnym strzałem Stebleckiego z okolic 20. metra, sprawnie przerywała wrocławska defensywa. Mecz mógł się podobać, choć żadna z ekip w pierwszej połowie nie oddała celnego strzału na bramkę. Pięć razy próbowali zielono-biało-czerwoni i sześć razy przyjezdni.

Po zmianie stron Górnik Zabrze grał odważniej i częściej przebywał na połowie Śląska. Swoich szans do zdobycia bramki szukał między innymi Oss, ale jego strzał głową minął światło bramki WKS-u. Z drugiej strony odpowiedział Biliński, który pokusił się o strzał w polu karnym. Ten jednak zatrzymał się na rękawicach golkipera Górnika.

Bardzo bliski upragnionego gola był Pich, ale w doskonałej sytuacji posłał piłkę wysoko nad bramką. W drugiej odsłonie więcej pracy miał Pawełek, jednak nie dał się pokonać piłkarzom Leszka Ojrzyńskiego. Vis a vis Pawełka - wychowanek Śląska - Radosław Janukiewicz, również spisywał się bez zarzutu i zachował czyste konto.

W spotkaniu Celeban i Gecov dosatali po żółtej kartkce, które były ich czwartymi w sezonie. Oznacza to, że obaj nie zagrają z Piastem Gliwice (wtorek 1 marca o 20:30). Czerwień w doliczonym czasie gry otrzymał Oss, obrońca gości. 
 
Górnik Zabrze nie wygrał we Wrocławiu od… 14 lat i nie zmieniło to się 26 lutego 2016 roku. WKS zremisował, choć miał kilka świetnych okazji do strzelenia gola. Remis skomplikował szanse Śląska Wrocław w pierwszej ósemce, ale ich nie wykluczył.

Śląsk Wrocław - Gónik Zabrze 0:0
 
Śląsk Wrocław: Pawełek – Ostrowski (46 Zieliński), Celeban, Dvali, Dudu – Hateley (65 Grajciar), Gecov, Pich, Gosztonyi (81 Dankowski), Morioka - Biliński.
Górnik Zabrze: Janukiewicz - Golański (73 Sadzawicki), Danch, Kopacz, Oss, Kallaste - Skrzypczak (78 Kurzawa), Matuszek, Kwiek, Steblecki - Kante (84 Korzym).
 
Żółte kartki: Celeban, Pich, Gecov - Kwiek, Matuszek, Golański, Danch
Czerwone kartki: Oss
Sędzia: Szymom Marciniak (Płock)
Widzów: 5794
 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również