Wydarzenia

Sekundy od przełamania

2016-09-26 19:40:00
Niewiele zabrakło Trójkolorowym, by mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Gol Bilińskiego w 90. minucie z rzutu karnego jednak nie wystarczył, gdyż Piasta było stać na odpowiedź Heberta.
Mariusz Rumak nie boi się rotować składem. Obrazuje to ilość zmian w podstawowej jedenastce Śląska w porównaniu do ostatniego meczu – 6. Liczba roszad to też wynik krótkiego odpoczynek po spotkaniu pucharowym, które WKS rozgrywał w czwartek. 

I tak od pierwszej minuty mecz zaczęli między innymi Pawelec, Alvarinho, czy Biliński. Cieszy powrót na boisko Portugalczyka Augusto, który zestawiony został na lewej obronie. Na ławce usiąść musieli za to Goncalves czy Engels. Joan Roman zaś nie znalazł się w osiemnastce meczowej.

W pierwszej połowie obie ekipy stworzyły sobie po kilka okazji bramkowych, choć w grze widoczna była niedokładność, co odbiło się na atrakcyjności samego spotkania. 
 
Śląsk najbliżej gola był po sprytnym uderzeniu głową Celebana, jednak piłka minimalnie minęła słupek bramki Szmatuły. Dogodne sytuacje marnowali niestety też Dvali, który strzelał z dystansu czy Morioka, który nie wykorzystał błędu defensywy Piasta. Japończyk wyłuskał piłkę w polu karnym rywali, ale przy próbie dryblingu...potknął się i nie zdołał nawet oddać strzału. 

Po stronie gospodarzy na uwagę zasłużyly przede wszystkim centry z bocznych sektorów boiska. Dośrodkowania wprowadzały sporo zamieszania w polu karnym zielono-biało-czerwonych, ale ani razu wrocławska obrona nie skapitulowała. 

W drugiej odsłonie byliśmy świadkami żywszej gry. Ją lepiej zaczęli gliwiczanie, którzy nękali gości groźnymi kontrami. Z czasem i Śląsk przeszedł do ofensywy, a po jednym z ataków Morioka znalazł się w sytuacji sam na sam. Ten stojąc na wprost bramki jednak nie zdołał pokonać Szmatuły, który wyczuł intencje naszego samuraja. Chwilę później w miejsce Japończyka na boisku pojawił się wypoczęty Riera i WKS grał praktycznie dwoma napastnikami. 
 
Trójkolorowi w ostatnich fragmentach przeważali i byli częściej przy piłce. Błysk Bilińskiego, który w 90. minucie wywalczył rzut karny, a potem zamienił go na bramkę, dał Trójkolorowym prowadzenie, które jednak po chwili zostało nam odebrane przez gol Heberta. Ostatecznie mecz zakończył się niestety wynikiem 1:1. 

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

Bramki:
90' Biliński (rzut karny)
92' Hebert 

Piast: Szmatuła - Girdvainis, Sedlar, Hebert, Mraz - Bukata (75' Zivec), Murawski - Pietrowski, Masłowski (45' Barisić), Badia (80' Moskwik) - Jankowski

Śląsk: Pawełek - Pawelec, Celeban, Dvali, Augusto - Kokoszka, Stjepanović (56' Goncalves) - Dankowski, Morioka (75' Riera), Alvarinho - Biliński
 
Żółte kartki: Bukata - Kokoszka

Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również