Wydarzenia

Śląsk od nowa wygrywa!

2019-02-09 17:15:00
Wrocławianie w dobrym stylu 2:0 (1:0) pokonali Zagłębie Sosnowiec na Stadionie Wrocław w pierwszym meczu LOTTO Ekstraklasy w 2019 roku. Bramki zdobyli Piech i Radecki, a udany debiut zaliczył trener Vitezslav Lavička.
Długie 51 dni oczekiwania na powrót do gry w ekstraklasie dobiegło końca w sobotnie, słoneczne popołudnie. Przed meczem duże zainteresowanie budził skład, który trener Lavička desygnuje do gry w swoim debiucie. Od pierwszej minuty na boisku pojawili się m.in. dwaj nowi piłkarze WKS-u - Mączyński i Musonda.
 
Wrocławianie od początku chcieli narzucić rywalom swój styl gry. To Śląsk w pierwszych minutach był stroną przeważającą i szybko zdołał to udokumentować. W 7. min z lewej strony w pole karne zagrał Mączyński, podanie głową przedłużył Celeban, a do piłki dopadł Piech i pewnym, mocnym strzałem otworzył wynik meczu. Niespełna kwadrans później mogło być 2:0! Po rzucie rożnym piłkę do siatki uderzeniem głową do siatki skierował Tarasovs. Niestety, sędzia Musiał po analizie VAR nie uznał tego gola. Łotysz przy strzale zagrał bowiem ręką.
 
Zagłębie z rzadka, ale próbowało się odgryźć po kontrach. Aktywni byli m.in Pawłowski i Nowak. W akcjach gości albo brakowało tzw. "ostatniego podania" albo ich strzały mijały bramkę. Dodatkowo, od 30. min, podopieczni trenera Ivanauskasa musieli radzić sobie w "10". W ciągu dwóch minut dwie żółte kartki obejrzał bowiem Gabedava. Śląsk z przewagą jednego piłkarza wciąż atakował i miał kilka okazji, by podwyższyć prowadzenie. Aktywny Piech trafił w poprzeczkę, a Radecki umieścił nawet piłkę w siatce. Gol - tym razem z powodu pozycji spalonej strzelca - znów nie został uznany. Goście odgryźli się sytuacją sam na sam Ivanshviliego, ale doskonałą obronę zaprezentował Słowik.
 
Na drugą połowę goście wyszli w nieco zmienionym ustawieniu, bo na murawie pojawił się kolejny napastnik - Sanogo. Nie przełożyło się to jednak na sytuacje strzeleckie, bowiem pierwszą dogodną okazję znów stworzył sobie Śląsk. Lewą nogą z powietrza z kilku metrów bardzo niecelnie uderzył jednak Piech. Kilka minut później szansę miał Musonda, potem Cholewiak, ale na tablicy wyników ciągle widniało tylko 1:0.
 
Gra gospodarzy mogła się podobać, ale z pewnością sporo do życzenia pozostawiała skuteczność. Kolejną dobrą szansę miał wprowadzony chwilę wcześniej Farshad - jego strzał sprzed linii bramkowej wybili obrońcy. Oczekiwanie na drugiego gola dobiegło końca dziesięć minut przed końcem meczu. Sprawnie rozegrana kontra, dobre podanie Picha i Radecki znalazł się w sytuacji sam na sam. Pomocnik WKS-u z zimną krwią wykończył tę akcję, ustalając wynik meczu na 2:0.
 
Śląsk w dobrym stylu wrócił na Stadion Wrocław, trener zaliczył udany debiut i w nowy ekstraklasowy rok kibice WKS-u mogą wejść w dobrych humorach. Zasłużona wygrana z Zagłębiem to ważny, ale dopiero pierwszy krok w tej rundzie. W następnej kolejce WKS zagra z Wisłą w Krakowie. Mecz w poniedziałek, 18 lutego. Tydzień później na Stadionie Wrocław derby Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin. 


Śląsk Wrocław - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 - Piech 7'
2:0 - Radecki 79'

Śląsk: Słowik - Celeban, Golla, Tarasovs, Cholewiak - Radecki, Łabojko, Mączyński, Pich, Musonda (69. Farshad) - Piech (84. Szczepan)
Zagłębie: Kudła - Mygas, Cichocki, Tóth (64. Polczak), Udoviczić (46. Sanogo) - Greššák - Iwaniszwili (61. Nawrotka), Pawłowski, Możdżeń, Gabedawa - O. Nowak.

Żółte kartki: Farshad, Pich - Gabedava, Gressak
Czerwona kartka: Gabedava 30'
Sędzia: Tomasz Musiał

Widzów: 7 605
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również