Wydarzenia

Słodko-gorzki remis

2017-08-04 19:50:00
Pierwszy gol Robaka, piękna odpowiedź Piastunek i przestrzelony rzut karny Vassiljeva - to wszystko sprawiło, że Śląsk zremisował z Piastem 1:1, pierwszy raz w sezonie dzieląc się punktami z przeciwnikiem. Remis nikogo nie satysfakcjonuje, ale gdy w 85. min gliwiczanie wykonywali "jedenastkę", z pewnością kibice WKS-u mieli już przed oczami porażkę swojej drużyny...
Adam Kokoszka, Kamil Dankowski, Sito Riera, a tuż przed meczem Djordje Cotra i Robert Pich. Tak prezentowała się długa lista nieobecności spowodowanych kontuzjami w Śląsku Wrocław na spotkanie w Gliwicach. Trener Urban zdecydował się postawić od 1. min na Madeja, Maka i Augusto, którzy byli trzema nowymi twarzami w wyjściowym składzie gości, porównując do ostatniego spotkania z Lechią. Na ławce pojawiło się wielu młodych zawodników.

Absencje nie sprawiły, że Śląsk od początku meczu postanowił się cofnąć, albo grać "na remis". Pierwsze strzały należały co prawda do Piasta, ale pierwszy gol był już dziełem WKS-u. Z rzutu rożnego dośrodkował Chrapek, a kapitalnym i sprytnym strzałem głową popisał się Robak. Po 188 minutach w zielono-biało-czerwonych barwach, król strzelców minionego sezonu po raz pierwszy ukąsił w nowym zespole.

Gliwiczanie, jeszcze bez zwycięstwa w tym sezonie, nie zwiesili glów po straconym golu, tylko dążyli do wyrównania. Blisko celu był Mak - Mateusz, brak bliźniak Michała, piłkarza Śląska - ale trafił tylko w boczną siatkę. Chwilę później było już 1:1. Piłkę po dośrodkowaniu wypiąstkował przed pole karne Wrąbel, a tam odważnie, z powietrza uderzył Dziczek. Młody zawodnik Piastunek strzalił doskonale, zdibywając swoją premierową bramkę w LOTTO Ekstraklasie.

Początek drugiej połowy - podobnie jak w spotkaniu z Lechią - był dla Śląska bardzo nieudany. Tym razem obyło się bez straty bramek, a wielką zasługę ma w tym Wrąbel, bramkarz WKS-u. Kuba popisał się kilkoma świetnymi obronami, m.in. po strzałach Zivca i Vassiljeva. Trener Urban na przewagę Piasta odpowiedział zmianą, wpuszczając na boisko Piecha. Dwóch napastników miało dać zielono-biało-czerwonym większą siłę rażenia pod bramką gliwiczan.

I to właśnie duet Robak-Piech w 77. min mógł dać wrocławianom prowadzenie. Prierwszy doskonale zastawił się w polu karnym i wystawił piłkę, a drugi dopadł do niej i z całych sił uderzył w stronę bramki. Niestety, futbolówka poszybowała wysoko nad poprzeczką. To samo zrobiła w 85. min, gdy uderzał ją Vassiljev. Estończyk w ten sposób spudłował rzut karny, podyktowany za faul Augusto na Konczkowskim. Dla rozgrywającego Piasta to druga zmarnowana "jedenastka" w tym sezonie.

Śląsk wywozi z Gliwic jeden punkt, notując pierwszy w sezonie remis. Szansa na kolejne punkty dopiero 15 sierpnia. We Wrocławiu WKS podejmie Bruk-Bet Termalikę pod wodzą Mariusza Rumaka. Wcześniej - 10 sierpnia - spotkanie w Gdyni z Arką w ramach Pucharu Polski.


Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 1:1 (1:1)
Bramki:
0:1 - Robak 9'
1:1 - Dziczek 30'

Piast: Rusov - Konczkowski, Sedlar, Hebert, Pietrowski - Dziczek, Bukata (81. Krakowczyk), Vassiljev, Zivec, Mak (67. Gojko) - Jankowski (70. Barisić)
Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Augusto - Srnić, Chrapek (87. Łyszczarz) - Mak, Madej (61. Piech), Kosecki (46. Łuczak) - Robak.

Żółte kartki: Bukata, Dziczek - Mak, Robak
Sędzia: Paweł Raczkowski
Widzów: 4 274

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również