Wydarzenia

Słowik i Cholewiak po meczu z Wisłą

2019-02-18 21:20:00
Jakub Słowik i Mateusz Cholewiak skomentowali porażkę z Wisłą Kraków. Trójkolorowi przegrali 0:1 po bramce Błaszczykowskiego.
Jakub Słowik: Myślę, że zagraliśmy słaby mecz, stać nas na znacznie więcej. Wisła nie stworzyła sobie zbyt wielu okazji bramkowych, miała rzut karny, który wykorzystała i jak się później okazało, to wystarczyło. My też nie mieliśmy stu procentowych szans, ale w kluczowych momentach zabrakło nam spokoju. Dziś graliśmy dość chaotycznie.
 
Wielu rzeczy zabrakło do zwycięstwa, za dużo drugich piłek przegrywaliśmy i to według mnie było dziś kluczowe. Ten mecz jest na pewno dobrym materiałem do analizy, a przed nami szybka możliwość do rekompensaty. Czeka nas ważny mecz, dla nas oraz kibiców, i w derbach postaramy się zrehabilitować za dzisiejszą postawę. Mamy nadzieję, że u siebie wygramy i będziemy budować silną twierdzę na Stadionie Wrocław.
 
Analizowaliśmy grę Kuby. Bije bardzo dobrze rzuty karne, chciałem go przechytrzyć, ale nie udało się. Mam nadzieję, że w przyszłości pomogę drużynie w tym elemencie.


Mateusz Cholewiak:
Dlaczego przegraliśmy? Przede wszystkim nie strzeliliśmy bramki, choć mieliśmy ku temu okazje. W pierwszej połowie na pewno za mało utrzymywaliśmy się przy piłce i to powodowało chaos w naszych szeregach. Po zmianie stron zaczęliśmy walczyć, podjęliśmy rękawice, ale Wisła się cofnęła, bo miała satysfakcjonujący wynik. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy wyrównać i najbardziej chyba szkoda strzału Musondy, który zmarnował doskonałą okazję. Później różnie mógłby się ten mecz potoczyć. Tak naprawdę Wisła bez sytuacji wygrała spotkanie.
 
Na pewno otoczka spotkania robiła wrażenie, przyszło wielu kibiców, ale my na to nie patrzeliśmy. Skupialiśmy się na grze, ale z naszej strony było dużo niedokładności i nie wiem, z czego ona wynikała. Potem poprawiliśmy ten element, mogliśmy się pokusić o jeden punkt, ale wyszło jak wyszło... Walczymy dalej.
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również