Wydarzenia

Środowe gazety o Śląsku Wrocław

2015-06-10 10:00:00
1
Zapraszamy na tradycyjny poranny przegląd gazet. Z dzisiejszej prasy wybraliśmy najciekawsze artykuły dotyczące Śląska Wrocław.

Gazeta Wrocławska - Dzwonimy do siebie z Lenczykiem (Wywiad z trenerem Pawłowskim)

 

To chyba był udany sezon dla Pana. Jest Pan w końcu drugim pod względem stażu szkoleniowcem w ekstraklasie, a to w Polsce duży sukces.  

No tak, a chcę iść na rekord, bo mam nadzieję bardzo długo pracować w Śląsku (śmiech). Osiągnęliśmy cel, który sobie założyliśmy, czyli najpierw pierwszą ósemkę, a potem awans do europejskich pucharów. Może w grudniu, kiedy byliśmy na drugim miejscu, apetyty były większe. Myślę jednak, że czwarte miejsce jest ogromnym sukcesem, zarówno zarządu, jaki piłkarzy, i moim. To piękny prezent dla kibiców. Mam nadzieję, że dzięki temu stadion zacznie się pomału zapełniać.

 

Jaki był dla Pana najtrudniejszy moment w tym sezonie?  

Wyzwaniem były kroki w kierunku oszczędności. Trudno było niektórych piłkarzy zastąpić, ale codzienną pracą pokazaliśmy jednak, że nie ma ludzi niezastąpionych. Po zlikwidowaniu kominów płacowych jest dużo zdrowsza atmosfera w zespole. Trudne momenty? Każdy mecz to jest jakaś presja. Wiedziałem, że od każdego punktu zależy nasza egzystencja w lidze, bo najpierw walczyliśmy o ósemkę, a potem o puchary. Trudne chwile były, gdy przegraliśmy w Bełchatowie czy z Pogonią Szczecin i pojawiły się opinie, że będziemy walczyli w grupie spadkowej. No i początek wiosny, kiedy zaczęliśmy od ciężkich meczów i mieliśmy wahnięcia formy. Pojawiło się dużo remisów i porażki. Cieszę się, że pięknie to zakończyliśmy, a gdyby nie ostatni mecz z Górnikiem, to mielibyśmy cztery zwycięstwa z rzędu. Mimo wszystko trzeba się cieszyć z tego, co osiągnęliśmy.

 

(…)

 

Udało się zamienić zdanie z Orestem Lenczykiem?  

Orest Lenczyk był moim trenerem w Śląsku, bardzo mile ten okres wspominam. Nie mogę powiedzieć, że jest między nami jakaś wielka przyjaźń, ale jest nitka szacunku. Bardzo go szanuję i nie ukrywam, że od czasu do czasu dzwonimy do siebie i wymieniamy się poglądami. Dzisiaj akurat nie wpadliśmy na siebie.

 

Gazeta Wrocławska - Elsnera i Stevanovicia przy Oporowskiej nie będzie, ale Piątkowski...

 

Wbrew ostatnim plotkom nie będzie wielkich powrotów do Śląska. We Wrocławiu nie zagrają raczej ani Dalibor Stevanović, ani Piotr Ćwielong czy Łukasz Madej, ani Rok Elsner, którego agent przysłał ofertę do klubu przy Oporowskiej.  - Elsner ma nadwagę - przyznał szczerze wczoraj na antenie Radia Wrocław Tadeusz Pawłowski. Słoweniec ostatnie pół roku spędził w I-ligowej Olimpii Grudziądz, a teraz szuka nowego pracodawcy. Nie jest jednak tajemnicą, że WKS szuka piłkarza na pozycj ę nr 6, czyli defensywnego pomocnika. W sumie włodarze Śląska chcą zatrudnić pięciu nowych piłkarzy. Pierwsze nazwiska powinny zostać ogłoszone już w tym tygodniu. A zatem czekamy. (…)

 

Wczoraj Mateusz Piątkowski - napastnik Jagiellonii Białystok - zarzekał się na naszych łamach, że oferty z Wrocławia nie ma, ale z tego, co wiemy, to tylko kokieteria. W Śląsku go chcą i teraz on musi zadecydować, gdzie będzie grał jesienią. Najchętniej wyjechałby za granicę, ale chyba póki co brak mu poważnych ofert. Nie jest natomiast prawdą, że WKS o tego piłkarza rywalizuje z Zagłębiem Lubin, bo tam napastników na kolejny sezon już wybrali, muszą tylko przedłużyć kontrakt z Michałem Papadopulosem.

 

Fakt - Asystent z licencją

 

Łukasz Becella (37 l.), asystent trenera Tadeusza Pawłowskiego (62 l.), zdobył licencję trenerską UEFA Pro.  Tym samym jest drugim obok „Tediego" członkiem sztabu wrocławian, który ma takie papiery. Becella pisał pracę, w której miał scharakteryzować swój samodzielnie prowadzony zespół (opisał Śląsk Wrocław ME z sezonu 2012/13).

 

Fakt - Robert Pich jest rozchwytywany

 

Pomocnika Śląska chcą w Szczecinie, Sivas, Esbjergu i... Wrocławiu  Co dalej z Robertem Pichem (27 l.)? Choć kontrakt skrzydłowego Śląska obowiązuje do końca grudnia, Słowak może opuścić Wrocław już latem. Zgodnie z informacjami Faktu, trener Pogoni Czesław Michniewicz (45 l.) bardzo chciałby ściągnąć Picha do Szczecina. Słowak miałby pomóc w zastąpieniu zeszłorocznego króla strzelców ekstraklasy Marcina Robaka (33 l.), który przenosi się do Lecha. Jednak do spełnienia życzenia szkoleniowca Portowców jeszcze daleko, bo Pich ma przynajmniej trzy konkurencyjne propozycje. Zdobywcę 10 bramek w tym sezonie chcą sprowadzić działacze tureckiego Sivassporu, duńskiego Esbjergu, a poza tym władze  Śląska na dniach zaproponują mu przedłużenie umowy. Wydaje się, że w związku z większymi możliwościami finansowymi faworytami w walce o angaż Słowaka są szefowie zagranicznych klubów.

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również