Wydarzenia

Ta ostatnia sobota

2019-05-18 08:30:00
Finał sezonu na Stadionie Wrocław! Dziś o 15:30 WKS podejmie Arkę Gdynia w ostatnim meczu rozgrywek 2018/19. Obie drużyny są pewne utrzymania, ale walka toczy się o jak najwyższe miejsce w tabeli.
36 kolejek, 17 spotkań u siebie, 19 wyjazdów, 45 strzelonych goli, również 45 straconych. Mnóstwo emocji, nerwów, radości, rozczarowań. Sezon 2018/19 w wykonaniu piłkarzy Śląska dobiega końca. Z pewnością nie był on taki, o jakim marzyli kibice, piłkarze i wszyscy, którym losy WKS-u nie sa obojętne. Wygrana w Legnicy w miniony wtorek (2:0) zapewniła Trójkolorowym utrzymanie i już dziś drużyna Vitezslava Lavički może wyglądać za nowym sezonem ekstraklasy. Najpierw jednak mecz z Arką i walka o przeskoczenie jej w tabeli. Zwycięstwo może dać wrocławianom nawet 11. miejsce w ostatecznym rozrachunku (przy przegranej Górnika), przegrana - zepchnąć na 14 (jeśli swój mecz wygra Wisła Płock). Dlatego w sobotę na Stadionie Wrocław nie ma mowy o odpuszczaniu!

- W ostatnim spotkaniu z Arką chcemy zagrać o wygraną, z szacunkiem do kibiców i rywali. Niektórzy zawodnicy mają problemy z kontuzjami. Jesteśmy jednak w sytuacji, gdy nie musimy ryzykować. To pozytywne - mówi trener Śląska, zaznaczając, że występ Radeckiego, Tarasovsa, Mączyńskiego i Chrapka - właśnie ze względu na ich zdrowie - jest raczej wykluczony. Szkoleniowiec nie będzie też mógł skorzystać z Golli, zawieszonego za żółte kartki. Stoper jest zawodnikiem z największą liczbą rozegranych minut w całej kadrze, ale nie będzie już mógł powiększyć swego dorobku.

Sytuacja Arki jest podobna do Śląska. Gdynianie też mają zapewnione utrzymanie (wyprzedzają nawet wrocławian o jeden punkt), ale nie jest to dla nich z pewnością szczyt marzeń. Gdy w 16. kolejce pokonali Wisłę Kraków 4:1 i wskoczyli na 9. miejsce, ledwie punkt za górną ósemką, wydawało się, że żółto-niebiescy mogą być jedną z niespodzianek sezonu i zameldować się nawet w grupie mistrzowskiej. Przewaga nad strefą spadkową wynosiła już dziesięć punktów i o walce o utrzymanie nikt wtedy w Gdyni nawet nie myślał. Od tego meczu zanotowali jednak pasmo aż piętnastu kolejnych ligowych spotkań bez wygranej, przerwane dopiero w 32. serii gier. Przy takich wynikach nie było innej możliwości, jak to, że do końca Arka będzie musiała walczyć o pozostanie w lidze. Miał w tym pomóc Jacek Zieliński, który zastąpił Zbigniewa Smółkę w roli pierwszego trenera. Zadanie wykonał.

Jednym z meczów, który składał się na koszmarną serię gdynian, było starcie ze Śląskiem. WKS wygrał w Gdyni 2:0 pod koniec sezonu zasadniczego. Był to rewanż za jesienną porażkę na Stadionie Wrocław, kiedy to goście triumfowali 2:1. Teraz oba zespołu po raz trzeci stają w szranki. Kto okaże się lepszy? Zapraszamy na finał sezonu na Stadion Wrocław. Pierwszy gwizdek w sobotę o godz. 15:30. Bilety TUTAJ.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również