Wydarzenia

Twierdza Wrocław nie do zdobycia

2015-02-12 21:55:00
2
Pierwszy akt ćwierćfinałowego starcia Śląska z Legią zakończony remisem. Wrocławianie zremisowali 1:1, dzięki bramce Marco Paixao w 85. minucie. Choć gospodarze ponad dwadzieścia minut grali w osłabieniu - nie poddali się i za to czekała ich nagroda w postaci wyrównującej bramki. Awans pozostaje sprawą otwartą.
Równo dwa miesiące kibice na Dolnym Śląsku wyczekiwali powrotu piłkarzy Śląska na Stadion Wrocław. Czekać jednak było warto. Na wrocławskiej arenie zmierzyły się dwie najlepsze drużyny rundy jesiennej w Polsce. Stawką nie były jednak kolejne ekstraklasowe punkty, a awans do półfinału Pucharu Polski. Starcie poprzedziła minuta ciszy poświącona pamięci zmarłego niedawno Henryka Kowalczyka, byłego obrońcy WKS-u. Gospodarze grali z czarnymi opaskami na rękawach.

Choć od dwóch celnych strzałów rozpoczęła Legia, w pierwszym kwadransie to Śląsk był bliższy zdobycia gola. W strzale Roberta Picha zabrakło jednak tego, co było największą zaletą uderzeń Legionistów - celności. Wrocławianom nie było łatwo przedrzeć się pod pole karne gości, co najbardziej utrudniała twarda gra rywali, często na pograniczu faulu. W niechlubnej statystyce przewinień prym wiódł Jakub Rzeźniczak, który za kolejny ostry faul (na Grajciaru) w końcu doczekał się żółtej kartki. Tomaszowi Hołocie do "żółtka" wystarczyło jedno przekroczenie przepisów...

Nie zważając na poczynania Rzeźniczaka, Śląsk nacierał na gości. W 30. min mogło być 1:0 - do dośrodkowania z prawej strony doszedł Pich, po czym posłał mocny strzał na bramkę, stojąc około 15 metrów od niej. Świetną interwencją popisał się jednak Kuciak, a Flavio nie zdołał czysto trafić w piłkę przy próbie dobitki. Pięć minut przed końcem blisko szczęścia był również Marco. Niestety, to co nie udało się gospodarzom, udało się przyjezdnym z Warszawy. W doliczonym czasie gry bramkę "do szatni" wpakował WKS-owi Michał Żyro. Do dośrodkowania z lewej strony dopadł w polu karnym Radović, krótkim podaniem urochomił Żyrę, a ten dopełnił formalności. Niezasłużenie, ale Legia prowadziła do przerwy.

Śląsk nie chciał długo czekać na wyrównanie. Już dwie minuty po wznowieniu gry, dobre dośrodkowanie Dudu próbował strzałem głową na gola zamienić Marco Paixao. Zabrakło centymetrów. Chwilę potem groźnie z dystansu uderzył Grajciar - również, niestety, niecelnie. Wrocław nacierał coraz mocniej, szansę mieli też Zieliński i Hołota, ale piłka "nie chciała wpaść". W 57. min "wpadł" niestety Tomasz Hołota. Druga zółta kartka - tym razem za faul w środku boiska na Vrdoljaku - i Śląsk musiał radzić sobie w osłabieniu.

Radził sobie poprawnie. Bo choć Legioniści nieco częściej zapędzali się w okolice bramki Pawełka, podopieczni trenera Pawłowskiego ciągle byli groźni dla Kuciaka. Ładny, aczkolwiek niecelny, strzał na jego bramkę posłał m.in. Flavio Paixao. Goście mocniej przycisnęli w ostatnim kwadransie - wtedy to świetną szansę na 0:2 zmarnował Kucharczyk. Nie oglądaliśmy drugiej bramki, zobaczyliśmy za to drugą w meczu czerwoną kartkę. W przeciągu minuty Vrdoljak dwukrotnie faulował w środku boiska i miarka się przebrała - od 83. siły były wyrównane.

A od 85. wyrównany był również rezultat! W polu karnym do piłki dopadł Marco Paixao i mierzonym uderzeniem pokonał Kuciaka, doprowadzając do remisu. Najpierw gol do sazatni, potem seria niewykorzystanych sytuacji do wyrównania, a na dokładkę jeszcze czerwona kartka Hołoty. Śląsk wykorzystał limit pecha, ale nie poddał się i starania zostały nagrodzone.

Choć Twierdza Wrocław zatrzęsła się w posadach, znów pozostała niezdobyta. Awans do półfinału ciągle jest możliwy. Rewanż 5 marca w Warszawie. Gramy o puchar dla stolicy... Dolnego Śląska!
 
Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1 (0:1)

Bramki: 45+2 Żyro, 85. Marco Paixao
Żółte kartki: Hołota - Rzeźniczak, Guilherme, Vrdoljak, Kucharczyk
Czerwone kartki: Hołota (57 - za dwie żółte), Vrdoljak (83 - za dwie żołte)

Śląsk:
Pawełek - Zieliński, Celeban, Pawelec, Dudu Paraiba - Hołota, Hateley (75 Danielewicz) - F. Paixao, Grajciar (84 Ostrowski), Pich (62 Droppa) - M. Paixao
Legia: Kuciak - Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Guilherme - Vrdoljak, Jodłowiec - Żyro, Masłowski, Kucharczyk - Radović (74 Saganowski)
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz)
Widzów: 15 183
Autor: Jędrzej Rybak

Zobacz również