Wydarzenia

Udana próba generalna

2015-02-06 15:51:00
Piłkarze Śląska Wrocław 3:0 pokonali Miedź Legnica w ostanim sparingu przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Pewna wygrana z Miedzianką jest dobrym prognostykiem przed zbliżającym się ćwierćfinałem Pucharu Polski przeciwko warszawskiej Legii.
Na ostatni sparing przed startem rundy wiosennej (choć rozgrywany w zimowej aurze) Śląsk wyszedł w niemal optymalnym na tę chwilę ustawieniu. Niemal, ponieważ brakowało przeziębionego Brazylijczyka Dudu. Osłabieniem był również brak... Tadeusza Pawłowskiego. Przeziębiony trener nie pojawił się na Oporowskiej, by pokierować grą drużyny z ławki i zastępował go Paweł Barylski. Jego zdrowi zawodnicy szybko zabrali się do pracy, od początku nacierając na bramkę gości. W pierwszym kwadransie groźnie uderzali Marco Paixao (po ładnym dośrodkowaniu Zielińskiego), Lukas Droppa oraz Tom Hateley, którego zagraniem ze skrzydła dobrze znalazł Flavio. Piłka drogi do siatki jednak nie znalazła. Wyjkątkowo daleko od celu była też po próbach Chrzanowskiego i Daniela po przeciwległej stronie boiska.

Po około pół godziny gry celowniki obu ekip zaczynały działać coraz lepiej. Najpierw dowód na to dał Bartoszewicz, którego płaski strzał z dystansu tylko o centymentry minął słupek bramki Pawełka. Chwilę potem akcję braci Paixao uderzeniem głową wykończył Marco. Wydawało się, że futbolówka przeleci nad interweniującym Budzyńskim i wpadnie do siatki, jednak minimalnie przelobowała nie tylko golkipera, ale i bramkę. Zaledwie kilka minut później, niemal bliźniacza akcja - nota bene bliźniaków -  zakończyła się już golem. Flavio miękko dośrodkował na głowę Marco, a napastnik skierował piłkę do siatki. Spółka Paixao&Paixao dała wrocławianom jednobramkowe prowadzenie do przerwy.

Po zmianie stron tempo gry wyraźnie "siadło". Najciekawszym wydarzeniem pierwszego kwadransa była sprzeczka na środku boiska z udziałek Labukasa i Hołoty, po której żółtą kartką ukarany został napastnik gości. Co kilka minut obie drużyny zaczęły przeprowadzać zmiany. Pojawił się m.in. Milos Lacny, który zmienił strzelca bramki, Marco Paixao, oraz "najniższy piłkarz świata", mierzący 154 centymetry, Marcin Garuch. O podwyższenie temperatury meczu postarał się z kolei Peter Grajciar. Słowacki pomocnik Śląska przeprowadził wspaniały rajd przez pół boiska, przedryblował kilku rywali i zagrał w pole karne do Flavio. Podanie zwrotne od Portugalczyka było, niestety, niecelne.

W 80. min F. Paixao pokonał golkipera, dobijając świetnie wybronione przez Bledzewskiego uderzenie Lacnego. Sędzia odgwizdał jednak pozycję spaloną Portugalczyka i Flavio nie powtórzył wyczynu brata z pierwszej połowy. Milos Lacny kilka miut późnniej mógł się jednak cieszyć ze swojego gola. Płaskie dośrodkowanie Zielińskiego z prawej strony trafiło pod nogi rezerwowego napastnika, który bez problemu podwyższył rezultat. Zaledwie dwie minuty później było już 3:0. Autorem samobójczej bramki po dośrodkowaniu Grajciara został Adrian Liberacki.

Próbę generalną przed ćwierćfinałem Pucharu Polski z Legią wypada zaliczyć na plus. Pewne zwycięstwo z Miedzią Legnica to dobry prognostyk przed zbliżającymi się ważnymi starciami. Bitwa o półfinał już 12 lutego o 20:00 na Stadionie Wrocław.

Śląsk Wrocław - Miedź Legnica 3:0 (1:0)
Bramki: Marco Paixao 37, Lacny 82, Liberacki 84
Śląsk: Pawełek - Zieliński, Celeban (46 Dankowski), Hołota, Pawelec - Droppa, Hateley (58 Danielewicz) - F. Paixao (83 Ciolacu), Grajciar (86 Kaczmarek), Pich (69 Ostrowski) - M. Paixao (63 Lacny)
Miedź: Budzyński (46 Bledzewski) - Bartczak (67 K. Zieliński),  Lafrance (83 Księżniakiewicz), Midzierski (61 Mrowiec), Woźniczka (63 Libracki) - Bartoszewicz (79 Wichłacz), Daniel (46 Cierpka), Chrzanowski, Szczepaniak, Łobodziński (71 Zatwarnicki) - Labukas (59 Ggaruch)
Kartki: Labukas 55
Autor: Jędrzej Rybak

Zobacz również