Wydarzenia

Urban: Czas wygrać na wyjeździe

2017-11-02 14:00:00
Trener Śląska Jan Urban spotkał się z dziennikarzami przed meczem z Koroną Kielce i odpowiedział na ich pytania.
O najbliższym rywalu
 
Wygrany 5:0 mecz Korony z Lechią był dość dziwny. Kto sobie wyobrażał, że Korona, nie potrafiąc wygrać na wyjeździe, pokona zranioną i wściekłą Lechię w Gdańsku aż tak wysoko? W naszej lidze różnice w poziomie sportowym nie są zbyt duże. Koronie wychodziło dosłownie wszystko i później kontrolowali przebieg spotkania. To jednak nie zmienia mojej opinii na temat tego zespołu. Korona gra dobrze, a czasem nawet bardzo dobrze i to niezależnie, czy u siebie, czy na wyjeździe. W tej chwili Korona jest w bardzo dobrej formie. Na nasze najbliższe spotkanie trzeba patrzeć tak, jakbyśmy grali z tuzami tej ligi. Zawodnicy przeciwnej drużyny grają na maksimum swoich umiejętności, cieszy ich gra i pod względem mentalnym bardzo ciężko będzie ich pokonać. 
 
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że Korona będzie tak wysoko w tabeli. Wiemy, co się działo przed sezonem, ale szybko to poukładali i funkcjonują bardzo dobrze. Chyba nikt się nie spodziewał również, że beniaminek Górnik Zabrze będzie grał tak dobrą piłkę, bo przecież gra ofensywnie, zdobywa i traci sporo bramek, ale summa summarum mu się to opłaca, bo jest w czubie tabeli. Dla mnie pozytywnym zaskoczeniem jest też Sandecja. Te trzy zespoły są miłą niespodzianką tego sezonu i wprowadzają do naszej ligi wiele kolorytu, emocji i świeżości. 
 
O swoim zespole
 
Na ostatnim treningu we Wrocławiu zdecydujemy, czy Sito Riera pojedzie do Kielc. Pod znakiem zapytania jest też występ Roberta Picha, bo łapie go grypa i wczoraj nie trenował. Wraca za to Tarasovs. 
 
To jest ewidentne, że nie wygraliśmy jeszcze na wyjeździe. To coś, co trzeba poprawić, jeśli chce się grać w górnej części tabeli. Dobra gra u siebie i dokładanie punktów z wyjazdów wystarczy, by cały czas utrzymywać się w czołówce. Naszym zadaniem na najbliższy czas jest poprawienie gry w delegacji. Musimy być bardziej wyrachowani. Grając u siebie, trzeba brać odpowiedzialność, żeby zdobywać bramki i kreować grę. Nie zawsze jest to jednak możliwe na wyjazdach, a my próbowaliśmy grać otwartą piłkę z przeciwnikiem i często za to płaciliśmy punktami. Czasem też nie umieliśmy wykorzystać naszej przewagi, mecz z Wisłą Płock był naszym najgorszym spotkaniem na wyjeździe i musimy zrobić wszystko, że przywieźć pierwsze zwycięstwo na wyjeździe. 
 
Młodzież często jest w osiemnastce meczowej. Kiedy jest okazja, grają i powoli wchodzą do naszego zespołu. Pod koniec tego roku lub po sezonie będziemy musieli zdecydować, co dla tych chłopaków będzie najlepszym wyjściem - wypożyczenie czy dalsza gra w Śląsku. Chcemy, by mieli jak najlepsze warunki do rozwoju i nad tym cały czas dyskutujemy. Samo trenowanie z I zespołem może nie wystarczyć. To jest dobre, ale do pewnego momentu. Najważniejsza jest możliwość gry. Przyglądamy się chłopakom, kilku na pewno pojedzie z nami na obóz, żebyśmy się mogli im przyjrzeć bliżej.
 
Planujemy zagrać sparing w przerwie na mecze kadry. Będzie to najprawdopodobniej sobota, 11 listopada. Po meczu z Koroną chłopaki dostaną troszkę odpoczynku, bo akurat jest na to chwila, ale ogólnie okres dwutygodniowej pauzy będzie czasem wzmożonej pracy. 
 
 
 
 
 
 
 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również