Wydarzenia

Urban: Jagę można pokonać

2017-03-03 10:30:00
- Jagiellonia gra podobnie do Ruchu, też bardzo szybko przechodzi do kontrataku. Mają dobrych zawodników, ale przegrali cztery mecze u siebie, więc da się ich pokonać - mówi Jan Urban przed meczem w Białymstoku z Jagiellonią.
Jan Urban: Morioka nie jest w najlepszej formie, można to było zdecydowanie zauważyć. Mówił, że nigdy nie trenował tak ciężko, jak tej zimy. Zażartowałem, że jak marzy mu się Bundesliga, to musi się przygotować na takie obciążenia. Mam nadzieję, że odpali wcześniej niż w kwietniu, jak to było w zeszłym roku. Jest zbyt ważny, by go stracić. Może nam dać dużo więcej niż obecnie.
 
Jagiellonia gra w pewnym stopniu podobnie do Ruchu. Też bardzo szybko przechodzi do ataku, każdy wie, że kontrataki wychodzą im bardzo dobrze. Do takiej gry trzeba mieć odpowiednio szybkich zawodników i takich mają. Do tego jest Vassiliev, który rozprowadza piłki i sam potrafi wykończyć akcje. Ale przegrali cztery mecze na własnym boisku, więc można ich pokonać.
 
Nie mogę powiedzieć, że mam drużynę na pierwszą ósemkę. Mecz z Ruchem był niesamowicie ważny w walce o nią. I graliśmy dobrze, kreowaliśmy sytuacje. Ale znów nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Z jednej strony trzeba coś strzelić, z drugiej grając w ten sposób, ofensywnie, nie jest łatwo zachować czyste konto. Żeby być w górnej ósemce trzeba zdobywać średnio 2 punkty na mecz. To jest możliwe, ale na pewno trudne.
 
Łukasz Zwoliński jest już do dyspozycji, grał w Chorzowie, można go brać pod uwagę przy wyborze składu. Mateusz Lewandowski zaczął pierwsze treningi z drużyną. Chcę go lepiej poznać, zobaczyć w treningu.
 
Augusto wygląda już zdecydowanie lepiej, ale wczoraj znów delikatnie podkręcił staw skokowy. Po takich kontuzjach staw jest słabszy i będzie dochodzić do takich sytuacji. Jest już jednak blisko do tego, by wchodzić do składu.
 
Trzeba pomyśleć nad Zwolińskim w pierwszym składzie, bo po to go sprowadziliśmy, by był alternatywą dla Bilińskiego. Zobaczymy, kto wystąpi w Białymstoku. Sądzę, że Mariusz Idzik się nie obrazi na to wypożyczenie. Jest młodym chłopakiem i musi grać, by się rozwijać.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również