Wydarzenia

Urban: To był mecz na 4:1

2017-04-15 18:05:00
- Drużyna zostawiła wszystko na boisku, ale przeciwnik niewiele robiąc potrafił odrobić te straty - komentuje mecz Jan Urban.
Jan Urban: Komentarz... Trzeba ochłonąć. Wydaje mi się, że był to mecz na 4:1. Długo mieliśmy go pod kontrolą. Drużyna zostawia wszystko na boisku, stwarzamy sobie wiele sytuacji, zdobywamy bramki, ale przeciwnik niewiele robiąc potrafi odrobić te straty. W niektórych momentach brakuje nam jakości. O to nie możemy mieć pretensji do drużyny. Nie jest łatwo stwarzać sobie tyle sytuacji, ile my stwarzamy w wielu spotkaniach. Dziś wiemy, jak się czuł Górnik Łęczna w meczu z Wisłą Płock, gdy prowadząc 2:0, ostatecznie przegrali. Pozostało nam się pozbierać i grać dalej.
 
2:0 to znakomity wynik grając u siebie. Do momentu straty gola Górnik miał jedną szansę. Druga bramka - piłkarzowi zeszła piłka z nogi, chciał wrzucać, a piłka wpadła do bramki.
 
Widziałem bardzo zmęczonego Ostoję i trzeba było coś zmienić. Ale nie był to moment, by wpuścić młodego Łyszczarza. Stąd wejście Augusto.
 
Wcześniej było wiele krytyki pod adresem Bilińskiego, a dziś strzelił gola i miał asystę. Jestem zadowolony, że nie prezentujemy „kopaninki”, tylko kreujemy sytuacje. Ale za dużo musimy ich wykreować, by zdobyć bramki. Zbyt łatwo pozwalamy rywalom strzelać gole.
 
Zanalizujemy, czy Pawełek mógł coś zrobić więcej. Był moment, że grał Lubos i wyglądało to tak, jak wyglądało. Nie możemy zrzucać winy jeden na drugiego. Jesteśmy drużyną i ona daje z siebie wszystko. Nie kierujmy się tylko wynikiem. Nie jest tak, że nic się nie klei, nie stwarzamy okazji. Śląsk gra dobrze w piłkę, strzelamy gole, z czym mieliśmy mnóstwo problemów. Czasem mówię zawodnikowi: nie mam do Ciebie pretensji, bo dajesz nam tyle jakości, ile masz. Więcej nie masz.
 
Przy straconych bramkach nie brakuje nam ludzi w polu karnym. Organizacja w defensywie jest dobra, ale są indywidualne błędy, których nie możemy się ustrzec.
 
Nie mam zastrzeżeń do cech wolicjonalnych. Nie obawiam się tego. Jedynie tego, jak drużyna zareaguje pod względem mentalnym. Są strasznie odpowiedzialni za wynik i nie wiem, jak zareagują na grę w dolnej ósemce. Nie znam. 
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również