Wydarzenia

Vacek: Lepiej więcej potrenować

2018-03-25 18:30:00
- Przed nami taka faza sezonu, że meczów będzie bardzo dużo. Nie gramy sparingu, ale lepiej teraz więcej potrenować. Pracujemy ciężko, bo jesteśmy świadomi, że to jeszcze nie koniec sezonu - opowiada Kamil Vacek, rozgrywający Śląska Wrocław w czasie ligowej przerwy na mecze reprezentacji.
Przerwa na mecze reprezentacji dla piłkarzy Śląska oznaczała dwa tygodnie ciężkiej pracy, którą trener Pawłowski wraz z całym sztabem zaaplikowali zawodnikom. Wszystko po to, by końcówka sezonu w wykonaniu Trójkolorowych wyglądała lepiej, niż początek rundy wiosennej.  Wrocławianie stracili niedawno szansę na grę w górnej ósemce po podziale tabeli i muszą skupić się na walce o spokojne pozostanie w ekstraklasie. – Wiemy, że ta drużyna może być mocna. Nikomu nie jest wszystko jedno, na jakiej pozycji jesteśmy i że nie awansowaliśmy do górnej ósemki – mówi Kamil Vacek, pomocnik WKS-u. – Powinniśmy być wyżej w tabeli, ale tak się nie stało, nie zagramy w grupie mistrzowskiej. Jesteśmy jednak świadomi, że to nie jest koniec, że każdy następny mecz będzie dla nas bardzo ważny. Nie chcemy za kilka tygodni być w takiej sytuacji, że będziemy naprawdę grać o utrzymanie. Nie ma czasu na rozmyślanie o braku górnej ósemki, jesteśmy nieszczęśliwi z tego powodu, ale trzeba skupić się na tej sytuacji, która jest. Patrzymy na te mecze, które nas czekają, a jeszcze sporo ich przed nami – zaznacza Czech.
 
W decydującej fazie rozgrywek na przestrzeni półtora miesiąca graczy LOTTO Ekstraklasy czeka dziewięć spotkań. Czy brak dziesiątego – to znaczy sparingu rozegranego w czasie przerwy na mecze kadry, na który nie zdecydowali się wrocławianie – może przeszkodzić w przygotowaniach? – Teraz zaczyna się taka faza sezonu, że jest wiele meczów w krótkim odstępie czasu i brak sparingu w przerwie na spotkania reprezentacji nie powinien nam przeszkodzić. Lepiej więcej potrenować, a przy rozegraniu jakiegoś meczu ta praca na treningach nie mogłaby być taka mocna, by nie zwiększać ryzyka kontuzji. Myślę, że również o tym myśleli trenerzy, decydując się na brak gier podczas tych dwóch tygodni. Ufam, że ten wysiłek, jaki teraz podejmujemy, będzie widać w czasie ligowych starć – odpowiada Vacek. Czeski rozgrywający w 2018 roku zaliczył jak na razie sześć występów.



Brak sparingu oznacza jeszcze bardziej wytężoną pracę na treningach. Trener Pawłowski zapowiadał intensywne zajęcia, zaznaczając jednak, że „nie będzie to dokręcanie śruby, kontrolujemy obciążenia”. I tak przerwa na mecze kadry wygląda w istocie. - Trenujemy ciężko, ale tylko jeden dzień nie byliśmy na boisku, było więcej biegania. Zajęcia są bardzo fajne, trener bardzo chce i myśli o tym, co zrobić, by te treningi pomogły nam w meczach. Mam nadzieję, że tak będzie, bo wiemy, jak wygląda nasza sytuacja w tabeli – mówi rozgrywający WKS-u.

W ostatnim tygodniu piłkarzom Śląska towarzyszyli reprezentanci Polski i Nigerii, którzy trenowali na boisku przy Oporowskiej. – Treningi reprezentacji nie zaburzyły naszych przygotowań. Boiska były dobrze przygotowane, zarówno główne jak i boczne. Fajnie pooglądać jak trenują takie silne drużyny narodowe, ale prawdę mówiąc nie mieliśmy za bardzo takiej okazji, bo dwa razy dziennie mieliśmy swoje treningi.  Ja z Robertem Pichem wybraliśmy się na mecz i oglądaliśmy z trybun spotkanie Polaków z Nigeryjczykami – kończy Kamil Vacek.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również