Wydarzenia

W poniedziałkowej prasie o Śląsku

2016-02-01 09:45:00
Zapraszamy na tradycyjny poranny przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje dotyczące Śląska Wrocław.

Gazeta Wrocławska - Obiecujący debiut Morioki

 

Śląsk Wrociaw w drugim zimowym sparingu pokonał na stadionie przy ul. Oporowskiej GKS Bełchatów 3:0. Mecz ten rozegrano w formule 4x30 minut. W pierwszym składzie „wojskowych" kibice mogli zobaczyć nowe nabytki, czyli gruzińskiego obrońcę Lashę Dvaliego, węgierskiego skrzydłowego Andrasa Gosztonyiego oraz Japończyka Ryotę Moriokę, dla którego był to nieoficjalny debiut w nowych barwach.  Gosztonyi i Dvali mieli już okazję zagrać z herbem Śląska na piersi w środowym meczu kontrolnym z czeskim Banikiem Ostrava. Na prawej obronie z kolei wybiegł testowany Ukrainiec Ihor Tyszczenko. On także zagrał w środę z Ostravą. (…)

 

Jeśli chodzi o postawę nowych zawodników, to zdecydowanie najlepsze wrażenie zrobił Morioka. Nie tylko otworzył wynik, ale też bardzo dobrze kierował grą. Widać, że piłka mu nie przeszkadza i mimo braku zgrania z nowymi kolegami kilka razy popisał się efektownymi prostopadłymi podaniami. Na pierwszy rzut oka, to młodsza i szybsza wersja Sebastiana Mili. Gdy schodził z murawy, kibice zgotowali mu owację na stojąco.

 

Przegląd Sportowy - Mają swojego Tsubasę

 

Kiedy były pomocnik Vissel Kobe strzelił Bełchatowowi gola na 1:0, przy Oporowskiej zapłonęła raca. Gdy schodził z boiska, Oporowska skandowała „Tsubasa, Tsubasa" (na cześć głównego bohatera klasycznej japońskiej kreskówki, którą w Polsce w latach dziewięćdziesiątych spopularyzowała Polonia 1). Gdziekolwiek Japończyk się pokaże, ciągle ktoś go prosi o autograf albo chce sobie zrobić z nim zdjęcie. Tak było już kilka dni temu podczas sparingu z Banikiem Ostrawa (1:1), na którym Morioka pojawił się jeszcze jako kibic. 

 

Klub zauważył wzmożony ruch na swojej stronie internetowej i na swoich profilach w mediach społecznościowych, które nagle w dużych liczbach zaczęli odwiedzać sympatycy futbolu z Dalekiego Wschodu. Rodacy nowego pomocnika wrocławian pytają o koszulki nowego klubu Morioki. - Ruch jest zauważalny. Pierwsze koszulki do Japonii już poszły -potwierdza Radosław Bąk, od kilku tygodni szef marketingu Śląska. Z jednego z dolnośląskich zakładów japońskiej Toyoty do klubu zgłosił się nawet człowiek, który chciał pomóc Morioce w adaptacji w zupełnie nowym dla niego środowisku. Słowem: klub zaczyna odczuwać podobne zamieszanie, jakie nakręcał kiedyś w Lechii DaisukeMatsui.

 

Sport - Wejście samuraja

 

W sobotnim sparingu z I-ligowcem z Bełchatowa po raz pierwszy wrocławskim kibicom zaprezentował się Japończyk Ryota Morioka. Najnowszy nabytek Śląska był prawdziwym motorem napędowym swojej drużyny i oprócz strzelonego gola popisał się kilkoma podaniami, które otwierały jego kolegom drogę do bramki. Ci jednak nie potrafili zdyskontować zagrań samuraja. W zespole trenera Romualda Szukiełowicza po raz kolejny pojawił się testowany ukraiński obrońca (posiadający również obywatelstwo rosyjskie) lhor Tyszczenko, poprzednio występujący w zespole Olimpik Donieck.

 

Gazeta Wyborcza - Wygrana Śląska

 

Piłkarze Śląska w sparingu pokonali 3:0 GKS Bełchatów. Kibice pierwszy raz w akcji zobaczyli pomocnika Ryotę Moriokę. To właśnie Japończyk w 57. minucie otworzył wynik spotkania, gdy z bliska dobił piłkę po strzale Bilińskiego. Wynik na 2:0 podwyższył Jacek Kiełb, popisując się mocnym uderzeniem z dystansu. Na kilka minut przed końcem wynik ustalił Konrad Kaczmarek, strzelając piłkę do pustej bramki po akcji Dudu Paraiby. Grano 4x30 minut.

 

Gazeta Wrocławska - Im większa ekipa, tym bilety będą tańsze

 

Śląsk pracuje nad poprawą frekwencji na swoich meczach. Po planowanym koncercie Cleo teraz rusza z nową akcją marketingową. „Ekipa" to nowa akcja marketingowa Śląska Wrocław. Ma m.in. poprawić frekwencję na stadionie. Zasada jest prosta - im więcej zbierzesz znajomych na mecz, tym bilety będą tańsze. Na najlepsze ekipy czekają nagrody, m.in. spotkanie z piłkarzami WKS-u.  Potrzebujesz minimum pięciu osób, żeby włączyć się do Programu Ekipa i rywalizować z innymi grupami kibiców o miano najwierniejszych fanów Śląska Wrocław. W zabawie tej najważniejsze są: liczebność, frekwencja w trakcie sezonu i zaangażowanie w dodatkowe akcje - w trakcie spotkań WKS-u, ale nie tylko.  Za każdy z tych elementów dana ekipa otrzymuje punkty, a ta grupa, która zbierze ich najwięcej - zdobędzie atrakcyjne nagrody od klubu z Oporowskiej.

 

Fakt - Właśnie taki Śląsk chcemy oglądać

 

Jeśli piłkarze Śląska będą gali w lidze tak, jak w sobotnim sparingu z GKS Bełchatów, można być spokojnym nie tylko o utrzymanie. Realne jest też miejsce w górnej ósemce. Piłkarze Romualda Szukiełowicza (67 l.) rozbili przy ulicy Oporowskiej pierwszoligowca 3:0.

 

Obiecująco zagrali nowi piłkarze. Debiutujący w koszulce Śląska Ryota Morioka (25 l.) zasłużył na uznanie nie tyle golem (strzelał z bliska, w łatwej sytuacji), co przeglądem pola na poziomie Sebastiana Mili (34 l.) z najlepszych lat. - Wygląda na to, że kibice już mają swojego ulubieńca. Ryota już na treningach pokazywał, że jest inteligentnym zawodnikiem. Rozgrywa wszystko za pomocą jednego, dwóch kontaktów z piłką. Da nam jeszcze dużo radości - chwalił nowego kolegę Anglik Tom Hateley (27 l.).

 

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również