Wydarzenia

W sobotę na stadionie - atrakcje dla dzieci i konie

2015-09-10 14:15:00
Sobotnie spotkanie na Stadionie Wrocław, w którym Śląsk zmierzy się z Jagiellonią Białystok, jest kolejną okazją do odwiedzenie Sektora Rodzinnego. Na przybywających tam najmłodszych kibiców WKS-u będzie tam czekało mnóstwo interesujących atrakcji.

Po raz kolejny partnerem Sektora Rodzinnego będzie wrocławski Loopy's World, który atrakcje dla najmłodszych przygotowywał już kilkukrotnie w czasie spotkań Śląska Wrocław.

 

 

W sobotę możliwości zabawy na Sektorze Rodzinnym również nie zabraknie. Rodzice, którzy zabiorą swoje pociechy na spotkanie WKS-u z Jagiellonią Białystok będą mogli wraz z nimi skorzystać z wielu aktywności sportowych. Loopy's World zapewnia im m.in. bezpieczną strzelnicę, podest szermierski, czy specjalną matę do sumo. Dzieci będą miały również okazję do odwiedzenia stoisk do malowania twarzy i punktów, na których same będą mogły zabawić się w artystów. Na chętnych do rywalizacji czekać będą również konsole Xbox 360 wraz z grą FIFA 15.

 

Dodatkową gratką dla najmłodszych będzie obecność kucy, które przyjadą na Stadion Wrocław wprost z Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych Partynice. Midasa i Inolę będzie można spotkać na esplanadzie stadionu, a obydwa konie chętnie przyjmą na swój grzbiet młodych kibiców. Opłata za przejazd wynosić będzie symboliczne 5 zł.

 

Nie zabraknie oczywiście standardowych atrakcji Sektora Rodzinnego, takich jak wizyta zawodników ekstraklasowego WKS-u i możliwość zrobienia sobie z nimi zdjęć. Ponadto wszyscy zgromadzeni na tej wyjątkowej trybunie spotkają się również z zawsze obecnym w centrum dobrej zabawy Orłem Ślązakiem i innymi pluszowymi ulubieńcami najmłodszych przybyłych wraz z ekipą Loopy's World!

 

 

 

Zapraszamy do wspólnej zabawy w Sektorze Rodzinnym! Więcej informacji o tej trybunie można znaleźć na naszej stronie internetowej w zakładce: Sektor Rodzinny.

 

Informacje o promocyjnych cenach biletów na mecz Śląska z Jagiellonią Białystok znaleźć można: TUTAJ.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Paweł Kot

Zobacz również