Wydarzenia

Wielki sukces Biegu Rodzinnego Śląska!

2014-09-14 12:44:00
Bieg Rodzinny Śląska Wrocław już za nami. W tym roku impreza cieszyła się rekordowym zainteresowaniem - już dzień przed zawodami został wykorzystany limit 3000 zgłoszeń!
Rodzinny Bieg Śląska odbył się w ramach 32. Wrocław Maratonu. Wystąpić w nim mógł każdy, bez względu na wiek. Najmłodsza uczestniczka miała 2,5 miesiąca. Wszyscy wystąpili w zielonych okolicznościowych koszulkach z herbem Śląska, przygotowanych na tę okazję przez wrocławski klub. - Nie liczy się czas, w jakim przebiegnie się dystans 1609 metrów, liczy się uczestnictwo i pokonanie dzięki temu własnych słabości - przekonywali przed startem organizatorzy. Każdy mógł poczuć się jak zwycięzca, otrzymując po przekroczeniu mety miłą niespodziankę - vouchery na mecz Śląska Wrocław.


 
Rodzinę Śląska reprezentował sztab szkoleniowy na czele z trenerem Tadeuszem Pawłowskim, legenda wrocławskiej drużyny Janusz Sybis, wiceprezes WKS-u Marek Drabczyk oraz klubowa maskotka Orzeł Ślązak. 
 


- Moja taktyka na ten bieg jest jedna: dotrzeć do mety. Jesteśmy po nocnej podróży z Warszawy, przyjechaliśmy o 6 rano, a po dotarciu na Oporowską mieliśmy jeszcze trening. Prosto z autobusu przyszedłem tutaj i wyjątkowo odejdę od mojej filozofii, która głosi, że każde zawody sportowe należy wygrać za wszelką cenę. Dzisiaj chcę przebiec ten dystans dla przyjemności w gronie moich kolegów i rodzin. Traktuję tę akcję jako rekreację i piękną ideę popularyzacji sportu we Wrocławiu - mówił przed biegiem trener Śląska Tadeusz Pawłowski, który otrzymał bardzo symboliczny numer startowy - 1947. - To rok założenia naszego klubu. Wierzę, że doda mi skrzydeł - wyjaśniał opiekun Śląska. 
 


Po ukończeniu biegu widać było na twarzach uczestników zmęczenie, ale przede wszystkim radość i satysfakcję: - Po zawodach czujemy się bardzo dobrze, wstaliśmy wcześnie rano i nie marnujemy dnia. Takie rodzinne biegi to świetna sprawa. Nie ma tu mowy o rywalizacji, liczy się tylko dobra zabawa – przyznawała Anna Dreko, mama Zosi i Zuzanny, które także wzięły udział w Biegu Rodzinnym Śląska. - To nasza pierwsza taka akcja, ale na pewno nie będzie ostatnią - dodawała. 


 
- Decyzję o wystartowaniu w biegu podjęliśmy wspólnie - mówili z kolei Anna i Michał Radwanowie, rodzice 4-letniej Emilki, która także wystartowała w zawodach. To już nasz drugi maraton. Jesteśmy  trochę zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. Piękna pogoda, aktywnie spędzony wolny czas z rodziną - czego chcieć więcej?
 


Po zawodach przyszedł czas na autografy i wspólne zdjęcia z Tadeuszem Pawłowskim i Januszem Sybisem. Była to także okazja, aby wymienić kilka słów z trenerem Śląska. Opiekun naszej drużyny usłyszał wiele ciepłych słów na temat postawy swoich zawodników w sobotnim spotkaniu z Legią. Najmłodsi sympatycy wrocławskiej drużyny otrzymali także plakaty.


 
Idealnym podsumowaniem Biegu Rodzinnego Śląska były słowa Janusza Sybisa, legendy Śląska Wrocław: - To piękna inicjatywa i piękny cel. Takie akcje nie tylko propagują sport, ale przede wszystkim łączą ludzi.
 


Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom Biegu Rodzinnego Śląska za to, że chcieli z nami spędzić ten dzień. Mamy nadzieję, że w równie licznym gronie będziemy mogli spotkać się za rok. Do zobaczenia na kolejnym Biegu Rodzinnym oraz na Stadionie Wrocław podczas meczów Śląska!

Zachęcamy do obejrzenia obszernej galerii zdjęć z Biegu Rodzinnego Śląska Wrocław. Galeria dostępna jest TUTAJ.
 
Autor: Kamila Szutenbach, Fot. Paweł Kot

Zobacz również