Wydarzenia

Wrócić na właściwe tory

2020-06-10 10:00:00
W 29. kolejce PKO Ekstraklasy Śląsk Wrocław zagra na wyjeździe z Wisłą Płock. Trójkolorowi będą chcieli wrócić na właściwe tory po nieudanym meczu w Gdyni i zdobyć niezwykle cenne trzy punkty.
Poprzednia kolejka nie była udana dla Trójkolorowych. Wrocławianie długo prowadzili w meczu z Arką Gdynia, jednak najpierw bramka Adama Dancha, a następnie gol Marko Vejinovicia z rzutu karnego w doliczonym czasie gry sprawiły, że WKS wrócił z Gdyni bez zdobyczy punktowej. Na okazję do rehabilitacji nie trzeba długo czekać, bo ledwie trzy dni po meczu z Arką, Śląsk zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock. - Pod kątem fizycznym lepiej byłoby mieć teraz tydzień przerwy, ale dla psychiki zawodników to lepiej, że mogą zagrać kolejne spotkanie już w środę - mówi Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław.
 
Pierwsze dwie kolejki po powrocie do rozgrywek nie były zbyt dobre dla Wisły Płock. Porażka 1:4 z Koroną Kielce i remis 2:2 z Jagiellonią Białystok sprawiają, że zespół Radosława Sobolewskiego ma już niewielkie szanse na znalezienie się w grupie mistrzowskiej. Strata do zajmującej ósme miejsce Jagiellonii wynosi 4 punkty, więc jeśli płocczanie chcą zachować jakiekolwiek szanse na górną ósemkę, to potrzebują trzech punktów w meczu ze Śląskiem. 
 
Sytuacja wrocławian wygląda nieco inaczej. Wydaje się, że zespół trenera Lavički ma bezpieczną przewagę nad grupą pościgową i już dziś powinien sobie zapewnić miejsce w grupie mistrzowskiej, ale w grze jest jeszcze Raków Częstochowa i dzisiejszy rywal Trójkolorowych - Wisła Płock. Jeśli częstochowianie stracą punkty w meczu z Wisłą Kraków, to WKS-owi wystarczy dziś remis, natomiast jeśli Raków zwycięży w Krakowie, to do zapewnienia sobie miejsca w grupie mistrzowskiej Śląsk będzie potrzebować wygranej w Płocku. Remis lub porażka wrocławian będzie wówczas oznaczać, że sytuacja wyjaśni się dopiero w 30. kolejce. 
 
Mecz w Płocku wypada w środku wymagającego okresu, w trakcie którego wrocławianie rozegrają trzy spotkania w siedem dni. - Wiemy, że mecze z Arką i Wisłą Płock wypadają zaraz po sobie, ale tak to zostało zaplanowane i my to szanujemy. W poprzedniej wersji kalendarza te dwa mecze przedzielała przerwa reprezentacyjna, teraz mamy dwa długie wyjazdy w małym odstępie czasu. Już po meczu w Gdyni zrobiliśmy szybką odnowę, w poniedziałek mieliśmy trening regeneracyjny. Najważniejsze, że żaden z zawodników nie doznał kontuzji - komentuje trener Lavička. 
 
Pierwszy mecz Śląska z Wisłą w tym sezonie miał miejsce w 14. kolejce. Do Wrocławia płocczanie przyjechali wtedy jako lider tabeli. WKS sprostał jednak wyzwaniu i zwyciężył 3:1 po trafieniach Krzysztofa Mączyńskiego, Michała Chrapka i Roberta Picha. Dla Wisły bramkę zdobył Damian Michalski. 
 
Początek dzisiejszego spotkania o godzinie 18:00. Na naszej stronie internetowej przeprowadzimy tekstową relację live. 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również