Wydarzenia

Wyjazdowe ciężary

2020-03-07 21:47:00
Po jedynej w meczu bramce z rzutu karnego zdobytej przez Pospisila Jagiellonia pokonała w Białymstoku Śląsk Wrocław w 26. kolejce PKO Ekstraklasy. Trójkolorowi zaliczają drugą kolejną wyjazdową porażkę.
Wyjazdowe spotkanie z Jagą było trzecią w tym roku szansą Śląska na przywiezienie kompletu punktów z delegacji. Wcześniej WKS bezbramkowo remisował z Pogonią i przegrał 1:3 z Zagłębiem. W ostatniej kolejce cieszył się jednak z kolejnego domowego zwycięstwa. 2:1 z Koroną pozwoliło wrocławianom awansować na trzecie miejsce w tabeli. Pokonanie Jagiellonii dawałoby już pewne drugie miejsce na koniec 26. kolejki.
 
Trener Lavička dokonał przed spotkaniem trzech zmian w wyjściowym ustawieniu. W porównaniu do ostatniego meczu z Koroną w '11" zabrakło Raicevicia, Markovicia i Stigleca. Zastąpili ich kolejno Exposito, Pich oraz debiutujący Cotugno. Urugwajczyk zagrał na lewej stronie obrony, zastępując lekko kontuzjowanego Stigleca. 25-latek starał się pokazywać w ofensywie, często wychodząc do prostopadłych podań i wspomagając grającego na skrzydle Płachetę. Jedna z takich prób, kiedy to do Cotugno zagrywał Exposito, o mały włos nie przerodziłą się w bardzo dobrą okazję dla gości.
 
Przed przerwą groźniejsza była Jagiellonia, a jej najlepszą okazję w 21. min zmarnował Puljić. Napastnik otrzymał podanie z prawego skrzydła i uderzył z powietrza, przenosząc jednak piłkę nad poprzeczką. Kilka minut później miał jeszcze lepszą szansę, ale został złapany w pułapkę ofsajdową. Gospodarze częściej przebywali z piłką na połowie przeciwnika, jednak nie potrafili pokonać dobrze zorganizowanych w defensywie wrocławian.
 
Na drugą połowę nie wyszedł Puerto, który nabawił się urazu mięśniowego. Zastąpił go Celeban, śrubując rekord rozegranych w ekstraklasie meczów dla Śląska. Obrońca w minionym tygodniu przedłużył kontrakt z klubem do końca czerwca 2022 roku. Już po pięciu minutach drugiej połowy szkoleniowiec WKS-u musiał przeprowadzić kolejną zmianę. Tym razem Chrapka zastąpił Marković.
 
Po zmianie stron z większą energią do gry wróciła Jaga. jej ataki przyniosły skutek w 56. min, kiedy to Pospisil wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Tamása we własnej "szesnastce". WKS znalazł się w trudnej sytuacji.
 
Piłkarze Śląska starali się zmusić rywali do głębszej defensywy, jednak w akcjach gości brakowało często dokładności. Dobrą sytuację stworzył jednak duet Łabojko&Płacheta. Środkowy pomocnik dogrywał, skrzydłowy popędził w pole karne, strzelił, ale piłka minęła słupek bramki Węglarza.
 
Najlepszą szansę na wyrównanie Śląsk skonstruował w 73. min spotkania. Świetnie w polu karnym zachował się Exposito, oddając efektowny strzał, po którym piłka trafiła w słupek! Okazję do dobitki miał jeszcze Płacheta, jednak dwukrotnie zatrzymywał go Węglarz, golkiper gospodarzy. To powinno być 1:1.

Ostatecznie starania Trójkolorowych nie przyniosły skutku i muszą oni wrócić do Wrocławia bez żadnej zdobyczy. Druga w tym roku porażka sprawia, że WKS może w tej kolejce spaść z ligowego podium. Szansa na kolejne trzy punkty już niebawem - w piątek, 13 marca, o godz. 20:30 na Stadionie Wrocław Śląsk podejmie Raków Częstochowa. Bilety TUTAJ.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
Bramki:
1:0 - Pospisil 56'

Jagiellonia: Węglarz - Kadlec, Runje, Tiru, Arenić - Romańczuk, Borysiuk, Pospisil, Makuszewski (67' Prikryl), Mystkowski (81' Wdowik) - Puljić (77' Imaz)
Śląsk: Putnocky - Cotugno, Tamas, Puerto (46' Celeban), Musonda - Łabojko, Mączyński - Pich (77' Raicević), Chrapek (51' Marković), Płacheta - Exposito

Żółte kartki: Borysiuk, Mystkowski - Tamas
Sędzia: Piotr Lasyk

Widzów: 7 543
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również