Wydarzenia

Wysokie zwycięstwo i szczytny cel!

2014-09-06 18:21:52
Korzystając z przerwy w ligowych rozgrywkach Śląsk Wrocław rozegrał w Oławie sparing z miejscowym MKS-em. Dochody z tego charytatywnego meczu zostały przekazane na rehabilitację Grzegorza Galasińskiego. Zielono-biało-czerwoni zwyciężyli 6:1.
Nie tylko piękna pogoda, ale także szczytny cel zgromadził kibiców na spotkaniu MKSu Oława ze Śląskiem Wrocław. Był to bowiem mecz niezwykły. Na kibiców, którzy pojawili się na stadionie, czekały liczne atrakcje, m.in. licytacja koszulki Śląska i piłki z autografami zawodników WKS-u, które znalazły właścicieli za łączną kwotę 4600 złotych. Pieniądze z aukcji oraz ze sprzedaży biletów zostały przekazane na leczenie i rehabilitację pana Grzegorza Galasińskiego, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku musiał przejść skomplikowaną operację przeszczepu twarzy. 

Tak jak zapowiadał trener Pawłowski, wrocławianie rozpoczęli spotkanie podstawowym składem. Zabrakło jedynie powołanego do reprezentacji Sebastiana Mili, którego udanie zastąpił szesnastoletni Maciej Pałaszewski. Na lewej obronie miejsce Dudu Paraiby zajął z kolei Mariusz Pawelec. Resztę wyjściowej jedenastki stanowli zawodnicy, którzy grali od pierwszych minut w dwóch ostatnich ligowych pojedynkach.

Choć pierwsi zaczęli atakować gospodarze, to zielono-biało-czerwoni otworzyli wynik meczu za sprawą Flavio Paixao. W 4. minucie Portugalczyk wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Mateusza Machaja. Od tej pory goście nabrali wiatru w żagle i co rusz grozili bramce rywala. Już kilka minut później kapitan Śląska rozpoczął akcję, po której powinno być 2:0. Dorzucił piłkę z prawego skrzydła do Machaja, który zgrał ją głową do Picha. Skrzydłowy podrzucił sobie futbolówkę i uderzył z woleja, minimalnie chybiając.

Kwadrans po rozpoczęciu spotkania Mateusz Machaj efektownie, ale niestety nie efektywnie zakończył akcję Śląska, przegrywając pojedynek z oławskim bramkarzem.  Już chwilę później to miejscowi postraszyli wrocławian wywalczając rzut wolny. Celnym strzałem popisał się Sikorski, jednak uderzenie byłego zawodnika rezerw WKS-u obronił Pawełek.

Po tej akcji gra znowu toczyła się na głównie połowie, gdzie bramki strzegł Radosław Florczyk. Podwyższyć wynik próbowali m.in. Tomasz Hołota i niezwykle aktywny w tym spotkaniu Mateusz Machaj, ale ich akcje kończyły się albo na obrońcach gospodarzy, albo piłki trafiały wprost w ręce Florczyka. W 34. minucie w polu karnym sfaulowany został Robert Pich. Sędzia odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Pałaszewski i ze stoickim spokojem posłał piłkę do siatki przy prawym słupku.

Na drugą odsłonę spotkania zawodnicy WKS-u wybiegli w prawie całkowicie zmienionej jedenastce. Na placu gry z pierwszej połowy zostali jedynie Mateusz Machaj i Mariusz Pawelec. Choć drugie 45 minut znowu rozpoczęło się pod dyktando gości, oławianie wraz z upływem minut coraz śmielej konstruowali akcje, dążąc do zdobycia kontaktowej bramki. I co się odwlecze, nie uciecze - w 57. minucie gola dla MKS-u zdobył Dominik Płaza. Wykorzystując nieporozumienie między obroną Śląska a Wrąblem zdobył kontaktowe trafienie.

Na odpowiedź wrocławian nie trzeba było długo czekać. W 61. minucie wynik podwyższył Karol Angielski, który wykorzystał prostopadłe podanie w pole karne. Dla piłkarza była to premierowa bramka w barwach Śląska. Goście nie mieli zamiaru zadowolić się dwubramkowym prowadzeniem i już kilka minut później gola na 4:1 zdobył Tom Hateley. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Dudu Paraiba, piłkę w polu karnym opanował Droppa, przekazał Ostrowskiemu, a ten wycofał przed pole karne. Tu czaił się Anglik, który mocnym, precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy.

W 77. minucie sędzia odgwizdał drugą w tym spotkaniu „jedenastkę” dla Śląska, tym razem za zagranie piłki ręką w polu karnym. Mocnym, pewnym strzałem popisał się Mateusz Machaj, który celując w lewy górny róg bramki, nie pozostawił tym samym bramkarzowi nic do powiedzenia.

Do końca spotkania piłkarze Śląska kontrolowali grę, spokojnie wymieniając piłkę między sobą. Okazję do zdobycia jeszcze jednej bramki miał Krzysztof Ostrowski, jednak jego piłka minimalnie minęła słupek.  W końcówce meczu wynik spotkania ustanowił Mateusz Machaj, wykorzystując podanie Danielewicza. Ostatecznie spotkanie towarzyskie w Oławie zakończyło się zwycięstwem Śląska 6:1.

Zapraszamy również do przeczytania relacji live, jaką prowadziliśmy w trakcie spotkania. Można znaleźć ją klikając w poniższy link: MKS Oława - Śląsk Wrocław (relacja live).

MKS Oława - Śląsk Wrocław 1:6 (0:2)

Bramki:
Płaza 57 - Paixao 4, Pałaszewski 34 (k.), Angielski 61, Hateley 66, Machaj 77 (k.), 89

MKS Oława: Florczyk - Dołgan (75 Stępień), Krzyśków, Skorłutowski, Mazur (46 Orzechowski), Kluzek (60 Tetłak), Zapał (68 Okoń) , Sikorski (46 Szponar), Płaza (80 Ankiewicz), Krzanowski (46 Kohut), Skorupa (72 Musiał)

Śląsk: (1. połowa):
Pawełek - Zieliński, Celeban, Hołota, Pawelec - Droppa, Danielewicz - Paixao, Pałaszewski, Pich - Machaj
Śląsk (2. połowa): Wrąbel - Socha, Grodzicki, Pawelec, Dudu Paraiba - Hateley, Calahorro (79 Danielewicz) - Angielski, Gancarczyk, Ostrowski - Machaj

Sędzia: Adam Karasewicz
Autor: Kamila Szutenbach, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również