Wydarzenia

Wystrzelali utrzymanie!

2018-05-04 19:47:00
Śląsk Wrocław w sezonie 2018/19 będzie występował w LOTTO Ekstraklasie. WKS zremisował na wyjeździe z Cracovią 3:3 i wciąż jest niepokonany w rundzie finałowej. Bramki dla drużyny Tadeusza Pawłowskiego zdobywali Robak, Celeban i Piech.
Debiut w wyjściowym składzie Pałaszewskiego w miejsce zawieszonego za cztery żółte kartki Riedera. To była jedyna zmiana w "11" wrocławian na mecz z Cracovią. Trener Pawłowski zaznaczał przed spotkaniem, że ustawienie nie powinno się bardzo zmienić, ale pojawi się w nim jeden nowy młody gracz. I tak też się stało.
 
Śląsk przyjechał do Krakowa z chrapką na czwarte kolejne zwycięstwo, ale stadion Cracovii to zdecydowanie nie jest w tym roku miejsce przyjazne drużynom gości. Pasy w 2018 u siebie jeszcze nie przegrały, a tę zacną serię rozpoczęły w meczu z... WKS-em. W lutym podopieczni trenera Probierza pokonali Trójkolorowych 2:1. Wygrana (a nawet remis) pod Wawelem dawała wrocławianom pewne utrzymanie niezależnie od wyników pozostałych meczów 34. kolejki.
 
Zielono-biało-czerwoni od początku wykazywali sporą chęć do gry i ich starania przyniosły skutek pół godziny po rozpoczęciu spotkania. W polu karnym rywali faulowany przez Helika był Tarasovs, a z "wapna" nie pomylił się Robak. Dla snajpera Śląska był to 18. gol w sezonie i 101 w ekstraklasie.
 
Niestety, Pasy po stracie bramki mocniej ruszyły do przodu. W 40. min w poprzeczkę trafił Datković, a z metra piłkę do siatki głową skierował Helik, rehabilitując się za sprokurowaną "jedenastkę". Błyskawicznie - bo już po dwóch minutach - gospodarze wyszli na prowadzenie. Napastnik Cracovii bez większych problemów wpadł w pole karne i strzelił swojego 20. gola w sezonie.
 
Radość gospodarzy nie trwała długo. Pięć minut po zmianie stron o swoim instynkcie strzeleckim przypomniał kapitan wrocławian. Po wyrzucie z autu podanie przedłużył głową Tarasovs, a Celeban świetnie znalazł się w polu karnym rywali i doprowadził do wyrównania. To już piąta bramka obrońcy WKS-u w bieżących rozgrywkach. Goście nie zamierzali jednak odpuszczać. Kwadrans później odzyskali prowadzenie dzięki kapitalnej bramce Dimuna. Pomocnik gości świetnie uderzył lewą nogą z około 20 metrów, "zrywając pajęczynę" w bramce Słowika.
 
Strzelanina pod Krakowem trwała w najlepsze. Kolejną bramkę w podwawelskiej kanonadzie zdobył Piech, zaliczając klasyczne "wejście smoka". Napastnik Śląska trafił do siatki chwilę po pojawieniu się na murawie, wykorzystując idealne zagranie Koseckiego. Dwie akcje później znów z gola mogli cieszyć się gospodarze, ale wybornym refleksem popisał się Słowik. Wynik 3:3 do końca meczu już się nie zmienił i oba kluby mogą dopisać na swoim koncie po jednym punkcie w ligowej tabeli.
 
Remis w spotkaniu z Cracovią sprawia, że Śląsk jest już pewny utrzymania w LOTTO Ekstraklasie. Wrocławianie wciąż są niepokonani w rundzie finałowej. Kolejny mecz drużyny trenera Pawłowskiego już we wtorek o godz. 20:30. Na Stadionie Wrocław WKS podejmie Pogoń Szczecin. Bilety TUTAJ.



Cracovia - Śląsk Wrocław 3:3 (2:1)
Bramki:
0:1 - Robak 29' (k)
1:1 - Helik 40'
2:1 - Piątek 42'
2:2 - Celeban 50'
3:2 - Dimun 66'
3:3 - Piech 72'

Śląsk: Słowik - Dankowski (56. Lewandowski), Celeban, Tarasovs, Cholewiak - Augusto, Pałaszewski (56. Srnić) - Kosecki, Chrapek (69. Piech), Pich - Robak
Cracovia: Wilk - Fink, Helik, Datković, Pestka (78. Siplak) - Čovilo, Zenjov (57. Strózik), Dimun, Hernandez (73. Brock-Madsen), Rakels - Piątek

Żółte kartki: Helik - Augusto, Srnić
Sędzia: Daniel Stefański
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również