Wydarzenia

Zagrajmy jak jesienią!

2017-04-15 01:15:00
Szanse WKS-u na awans do grupy mistrzowskiej mocno zmalały po przegranej w Krakowie, ale nadal jest o co walczyć. Każdy punkt może mieć wielkie znaczenie w końcówce sezonu. Kolejna okazja do zdobycia kompletu oczek w Wielką Sobotę o godz. 15.30. Rywalem Śląska będzie Górnik Łęczna.
Nasz najbliższy rywal także przegrał swoje spotkanie w 28. kolejce LOTTO Ekstraklasy i wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Mimo prowadzenia 2:0 podopieczni Franciszka Smudy przegrali 2:3 z Wisłą Płock, tracąc decydującego gola pięć minut przed końcowym gwizdkiem. Ostatnie wyniki zespołu z Łęcznej (wygrana z Arką 4:2, remis z Lechem 0:0) zapowiadały lepsze czasy dla kibiców Górnika, ale sobotnie spotkanie z Nafciarzami pokazało, że jeszcze wiele elementów gry wymaga poprawy.

Obecność WKS-u w górnej ósemce stanęła pod dużym znakiem zapytania po porażce z Cracovią, jednak do końca rundy zasadniczej trzeba walczyć o każdy możliwy punkt. Zarówno walka o mistrzostwo Polski, jak i o utrzymanie w ekstraklasie zapowiada się na bardzo wyrównaną i każda zdobycz może okazać się decydująca. Aby osiągnąć dobry wynik w sobotnim meczu piłkarze Śląska powinni od pierwszego gwizdka pokazać, że zwycięstwa z Bruk-Betem i Koroną nie były dziełem przypadku. Trener Jan Urban wie, że trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski z początku meczu z Pasami. - Nie dojechaliśmy na mecz. W pierwszej połowie Cracovia nas zdominowała. Nie mieli nie wiadomo jak doskonałych okazji, ale zdobyli bramkę po stałym fragmencie. Po zmianie stron zasłużyliśmy na gola, ale nie trafiając, nie da się odrobić strat – podsumował spotkanie opiekun zielono-biało-czerwonych.

Oprócz punktów Śląsk stracił w piątkowym meczu Ryotę Moriokę, którego forma w ostatnich tygodniach rosła. Japończyk zobaczył czwartą żółtą kartkę w sezonie i starcie z Górnikiem obejrzy z trybun. Z zielono-czarnymi nie zagra również Joan Angel Roman. Jeden z najlepszych piłkarzy Śląska wiosną urazu nabawił się w meczu z Pasami. Na szczęście do składu powraca Łukasz Madej. Pomocnik pauzował za obejrzenie czerwonej kartki w spotkaniu z Piastem, co w konsekwencji doprowadziło do dłuższej absencji, ale w najbliższą sobotę powróci do ligowej rywalizacji.

W ostatnim meczu na Stadionie Wrocław WKS rozbił Koronę 3:0, takim wynikiem zakończyło się także spotkanie Śląska z Górnikiem w rundzie jesiennej. Powtórka tego rezultatu będzie bardzo mile widziana. Może być o to trudno, ale naszych piłkarzy z pewnością stać na zwycięstwo nad zielono-czarnymi. Przekonać o tym można się w sobotę, 15 kwietnia, o godz. 15:30 na Stadionie Wrocław.
Autor: Mateusz Sładek, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również