Wydarzenia

Zawrócić bieg Wisły

2018-09-01 08:30:00
Przed Śląskiem drugie w sezonie spotkanie z drużyną z Krakowa. Najwyższa więc pora na drugie zwycięstwo, choć łatwo na pewno nie będzie - do Wrocławia przyjeżdża bardzo rozpędzona Biała Gwiazda. Śląsk - Wisła w sobotę o godz. 18 na Stadionie Wrocław.
Dobra gra, pewne zwycięstwo i rozbudzone nadzieje - tak wyglądał ostatni mecz WKS-u, gdy do Wrocławia przyjechała drużyna z Grodu Kraka. Wtedy była to Cracovia, którą Śląsk odprawił z wynikiem 3:1. Od wygranej z Pasami minęło już jednak pięć kolejnych spotkań, w których Wojskowi nie potrafili zwyciężyć. Były pechowe straty punktów po dobrej grze, jak z Lechią i Lechem, była pierwsza poważna wpadka w Kielcach z Koroną, wreszcie były "tylko remisy" z Pogonią oraz Zagłębiem. W sobotę na Stadion Wrocław znów przyjeżdża zespół ze stolicy Małopolski i wrocławianie wierzą, że i tym razem wróci do siebie na tarczy. O pokonanie Wisły z pewnością nie będzie jednak łatwo...
 
Dwa mecze, osiem goli strzelonych, dwa stracone. Rywale? Trzeci i czwarty zespół minionego sezonu. Tak wyglądały ostatnie ligowe potyczki w wykonaniu Białej Gwiazdy. Imponujące zwycięstwo 5:2 w Poznaniu, przekonujące 3:0 nad Górnikiem Zabrze i mnóstwo opinii, że to własnie Wisła gra obecnie najlepszą piłkę w Polsce. - Goście są pewni siebie, a tę pewność dają im wyniki. One tworzą pozytywną atmosferą wokół klubu, na boisku i poza nim. Przyjedzie do nas zespół, który wierzy w swoje umiejętności i będzie chciał wygrać. Jednak my również w każdym spotkaniu wychodzimy na murawę po to, by pokazać dobrą grę i walczyć o trzy punkty - mówi Tadeusz Pawłowski, trener Śląska, a w przeszłości również krakowskiej Wisły. Nastawienie wrocławian, choć ostatnie wyniki nie są tak pozytywne, też jest jednak bardzo bojowe. - W każdym spotkaniu wychodzimy na murawę po to, by pokazać dobrą grę i walczyć o trzy punkty - zaznacza Pawłowski.
 
Świetna gra Wisły w ostatnich tygodniach to z pewnością zasługa wielu osób, ale najczęściej wymieniane są dwa nazwiska: Stolarczyk i Ondrasek. Pierwsze z nich to oczywiście trener Białej Gwiazdy. Były piłkarz krakowskiej drużyny zamienił funkcję dyrektora sportowego, którą pełnił w Pogoni Szczecin, na trenerską ławkę Wisły i jak na razie była to zmiana bardzo udana. Szkoleniowiec tonuje jednak nastroje, czemu nie należy się jednak dziwić. Co prawda Wisła zaczęła sezon nieźle, a ostatnio prezentowała się wybornie, ale w ligowej tabeli nie zajmuje pierwszego miejsca z wyraźną przewagą, tylko szóste z sześciopunktową - po tym, jak Lechia wygrała swój piątkowy mecz - stratą do lidera. - Mam na szczęście zawodników i trenerów, którzy przeszli już drogę do mistrzostwa czy zdobyli inne trofea. Wiedzą, co znaczy wygrywanie jednego, dwóch czy trzech meczów. Drogą jest regularność i potwierdzenie tego za pomocą dyspozycji - mówi Stolarczyk na przedmeczowej konferencji prasowej.

 
Drugim nazwiskiem najczęściej pojawiającym się w kontekście ostatnich dobrych wyników Wiślaków jest Zdenek Ondrasek. Czeski napastnik, który do klubu z Reymonta trafił za kadencji Tadeusza Pawłowskiego, jest najlepszym strzelcem ligi, mając już na koncie pięć bramek. - Strzela gole i jest na fali, ale ja przede wszystkim patrzę na swój zespół, swoich napastników, na Robaka, na Piecha. Oczywiście będziemy chcieli zneutralizować najgroźniejszą broń Wiślaków, jednak to nie tylko Ondrasek jest zagrożeniem - komentuje Pawłowski. Napastnicy Śląska również ostatnio pokazują dobrą formę, którą Robak zdołał już potwierdzić trzema trafieniami. Czy znajdzie drogę do siatki również w sobotę?
 
Spotkanie na Stadionie Wrocław zapowiada się bardzo ciekawie, choć obie ekipy nie będą mogły liczyć na wszystkich swoich zawodników. W Śląsku zabraknie m.in dochodzących do zdrowia Cotry i Brozia oraz Augusto, który w ostatnim meczu obejrzał dwie żółte kartki i w sumie ma ich już na koncie cztery. A to oznacza przymusową pauzę. - Musimy jakoś załatać dziurę w środku pola po Augusto, ale jest Łabojko, który grał na „szóstce”, jest też Chrapek, który grał na „ósemce”. Nasza druga linia będzie bardzo młoda, ale wierzę, że stanie na wysokości zadania - przyznaje Tadeusz Pawłowski. Z kolei trener Wisły nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Bartosza oraz z Małeckiego, który - jak przyznał szkoleniowiec - otrzymał interesującą go ofertę transferową.
 
W poprzednim sezonie starcia z Białą Gwiazdą nie były dla WKS-u udane. Najpierw Wiślacy przerwali serię meczów bez porażki Śląska u siebie, a następnie 3:1 zwyciężyli w Krakowie. Tym razem wrocławianie liczą na komplet oczek i przełamanie. Mecz na Stadionie Wrocław w sobotę, o godz. 18. Bilety TUTAJ. Serdecznie zapraszamy!
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również