Wydarzenia

Zwycięski debiut!

2021-04-05 19:15:00
Trzy punkty dla Śląska w pierwszym meczu pod wodzą trenera Jacka Magiery! WKS pokonał na wyjeździe Jagiellonię Białystok po bramce Erika Exposito. Za tydzień mecz przyjaźni z Lechią.
Na premierowe spotkanie pod wodzą trenera Magiery wrocławianie wyszli w odmienionym ustawieniu, z trójką środkowych obrońców i dwoma wahadłowymi. Pierwszy raz od grudnia 2017 w Ekstraklasie mogliśmy oglądać Poprawę, a pierwszy raz w tym roku na murawie zameldował się Mączyński. Kontuzje wyeliminowały Putnockiego, Puerto i Zyllę. Między słupkami pojawił się więc Szromnik, dla którego to czwarte spotkanie w tym sezonie.

Pierwsza część gry przyniosła trzy celne strzały - wszystkie w wykonaniu Śląska. Goście lepiej operowali piłką i choć posiadali ją tylko nieznacznie dłużej, potrafi zrobić z niej lepszy pożytek. Najpierw wrocławianie zagrażali po strzałach głową. Uderzenie Soboty zostało zablokowane, a strzały Tamása i Exposito przelatywały nieznacznie nad poprzeczką. Jaga odpowiedziała próbą Puljicia. Pierwszy celny strzał oddał Stiglec, który wpadł w pole karne, wymienił piłkę z Praszelikiem, a jego uderzenie wybronił Dziekoński. Młody bramkarz poradził sobie również z uderzeniem Janasika zza "szesnastki".

Gdy wydawało się, że pierwsza część gry zakończy się bezbramkowym remisem, Wojskowi przeprowadzili jeszcze jedną, zabójczą kontrę. Świetnym podaniem rozpędził ją Sobota, piłkę przejął Praszelik i przytomnie zagrał płasko przed bramkę. Tam dobrze zachował się Exposito, poprawił sobie pozycję do strzału i skutecznym uderzeniem wyprowadził WKS na prowadzenie. Szósty w sezonie gol Hiszpana i bramka do szatni pozwoliły drużynie trenera Magiery w dobrych humorach zakończyć pierwszą połowę.

Wrocławianie po zmianie stron starali się kontynuować prowadzenie gry. Jaga chciała jednak przejąć inicjatywę i zagrozić atakiem pozycyjnym. Mniej było po stronie Śląska podbramkowych okazji, na co szybko zareagował sztab trenerski. Na murawie pojawił się Pich, zastąpiwszy Sobotę. Kilka minut później ofensywę wzmocnili jeszcze Pawłowski i Piasecki.

Z biegiem czasu więcej pracy miał niemal bezrobotny w pierwszej połowie Szromnik. Najpierw instynktownie obronił strzał Romańczuka, który po rykoszecie zmierzał w sam róg bramki, a następnie poradził sobie z technicznym uderzeniem Wdowika. Śląsk odpowiedział szansą po rzucie wolnym. Po dośrodkowaniu Pawłowskiego strzał głową oddał Piasecki. Piłka trafiła w poprzeczkę, a sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

W końcówce zadanie utrzymania prowadzenia nieco ułatwił Śląskowi piłkarz... Jagiellonii. Druga żółta kartka Makuszewskiego w 80. min sprawiła, że gospodarze musieli walczyć o remis w osłabieniu. Momentami udało im się zepchnąć WKS do głębokiej defensywy, ale zdołali już wepchnąć piłki do siatki. Czyste konto i wygrana w Białymstoku stała się faktem!

Kolejny mecz wrocławianie rozegrają w sobotę, 10 kwietnia, o godz. 20:30. Na Stadionie Wrocław WKS podejmie Lechię Gdańsk.


Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 0:1 (0:0)
Bramki:
0:1 - Exposito 45'

Jagiellonia: Dziekoński - Prikryl, Runje, Tiru, Nastić (57' Wrzesiński) - Kwiecień (59' Pospisil), Romańczuk, Makuszewski, Imaz, Wdowik - Puljić (82' Bortniczuk)
Śląsk: Szromnik - Bejger, Poprawa, Tamás - Janasik, Mączyński, Scalet (68' Pawłowski), Stiglec - Sobota (58' Pich), Praszelik, Exposito (68' Piasecki)

Żółte kartki: Wdowik, Wrzesiński, Makuszewski, Runje - Mączyński, Exposito
Czerwona kartka: Makuszewski 80' (druga żółta)
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również