Wydarzenia

Ostatnia prosta w wyścigu o puchary

2021-05-09 10:45:00
Do końca sezonu PKO Ekstraklasy zostały tylko dwie kolejki. W lidze pozostała już właściwie jedna niewiadoma – kto będzie czwartym polskim zespołem, który zakwalifikuje się do pucharów? Szansę na to mają zarówno Śląsk Wrocław, jak i Warta Poznań, które zmierzą się ze sobą już w najbliższą niedzielę.
Mistrzem Polski została Legia Warszawa, pewne miejsca na podium są Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa, a ta ostatnia drużyna wygrała też Puchar Polski. To oznacza, że znamy już niemal wszystkie rozstrzygnięcia w sezonie 2020/2021. Jedyną niewiadomą pozostaje kto jako czwarty polski zespół wywalczy prawo gry w eliminacjach do europejskich pucharów. A dzięki triumfowi Rakowa w PP taką szansę dostanie czwarta drużyna PKO Ekstraklasy.

Na dwie kolejki przed końcem pole position w wyścigu o tę pozycję ma Piast Gliwice, ale w walce liczy się łącznie aż pięć drużyn – poza drużyną Waldemara Fornalika są to także Lechia Gdańsk (5. miejsce), Zagłębie Lubin (6. miejsce), Warta Poznań (7. miejsce) i Śląsk Wrocław (8. miejsce). Różnice między nimi są doprawdy minimalne – wszystkie te ekipy mają w dorobku 39-42 punkty – a los chciał, że w 29. kolejce spotkań czeka nas bezpośrednia rywalizacji dwóch z nich, czyli Warty i Śląska.

Który piłkarz Śląska odda więcej celnych strzałów na bramkę?
- Robert Pich – 1.80
- Mateusz Praszelik – 1.90

Warta to obok Rakowa i Pogoni największa rewelacja tego sezonu w polskiej piłce. Drużyna prowadzona przez Piotra Tworka, która niespełna rok temu wywalczyła awans do Ekstraklasy, była skazywana na pożarcie i spadek już po jednym sezonie, tymczasem gra doprawdy rewelacyjnie i nie tylko plasuje się w górnej połowie tabeli, ale nadal walczy o puchary, co samo w sobie jest doskonałym podsumowaniem świetnej pracy szkoleniowca poznańskiego klubu i jego piłkarzy.

W niedzielę Śląsk będzie miał więc niełatwą przeprawę, bo choć Warta u siebie wygrała niecałe 50% spotkań (6/14), to pokonała takie firmy jak Jagiellonia Białystok czy Zagłębie Lubin. Wrocławianie muszą się więc mieć na baczności, bo ich najbliższy rywal jest wymagającym i groźnym przeciwnikiem dla każdej drużyny w lidze. Szczególnie, że z ostatnich 12 meczów w Grodzisku Wielkopolskim (gdzie Warta rozgrywa swoje mecze domowe) gospodarze przegrali tylko trzy – z Legią Warszawa, Rakowem Częstochowa i Lechem Poznań.

Śląsk strzeli gola po stałym fragmencie gry – 1.95

Trójkolorowi w pierwszym meczu przeciwko Warciarzom wygrali 2:1 po bramkach Israela Puerto i Bartłomieja Pawłowskiego. W rewanżu jednak nie będą faworytami, bo w tym sezonie gra na wyjazdach jest ich piętą achillesową. A jak wygląda forma podopiecznych Jacka Magiery w ostatnich spotkaniach? Odkąd 44-latek został zaprezentowany jako nowy szkoleniowiec Śląska, drużyna rozegrała sześć spotkań – przegrała tylko jedno z nich, ale też zaledwie dwa wygrała, a aż trzy zremisowała. Bilans trenera jest więc niezły, ale może być jeszcze lepszy. I właśnie o to powalczą wrocławianie w niedzielne popołudnie.

Sponsor Śląska, firma Noblebet, więcej szans na zwycięstwo daje drużynie Warty. Kurs na wygraną gospodarzy wynosi  2.30, zaś na triumf przyjezdnych 3.50. Trzeba więc zrobić wszystko, by wbrew przewidywaniom i zapowiedziom ekspertów wywieźć z Wielkopolski trzy punkty będące na wagę złota w walce o europejskie puchary.

Kursy Noblebet:
Warta – 2.30
Remis – 3.20
Śląsk – 3.50

Zobacz również